W kwietniu sprzedaż detaliczna wzrosła ujęciu m/m o 0,5 proc. i o 0,7 proc. po odjęciu samochodów. Na rynku spodziewano się zwyżki odpowiednio o: 0,7 proc. i 0,9 proc. Amerykańskiej walucie nie mogła też informacja o "tygodniowym bezrobociu", które wyniosło 324 tys. i było wyższe niż prognozowano (315 tys.). Co więcej inwestorzy wyprzedawali zielone w oczekiwaniu na przedstawiane dziś o godz. 14:30 dane o bilansie handlowym USA za marzec. Zdaniem analityków deficyt ma wynieść 67 miliarda dolarów wobec 65,74 miliarda dolarów w lutym. Warto przypomnieć, że rekordowo wysoki był on w styczniu, kiedy wyniósł 68,6 miliarda dolarów. Z drugiej strony wspólna waluta zyskała wsparcie w postaci wypowiedzi jednego z przedstawicieli ECB. Nout Wellink podkreślił, że stopy procentowe w strefie euro są za niskie i zasygnalizował, że będzie popierał ich podwyżkę o 50 pkt bazowych w czerwcu.
O godz. 09:10 kurs EUR/USD wynosił 1,2880. Najbliższymi technicznymi wsparciami są 1,2855/1,2825/1,2790. Z kolei opory znajdują się na 1,2890/1,2915/1,2925/1,2990. Przegrzany rynek, aż prosi się o korektę. W obecnej chwili wydaje się, że okolice "figury" 1,29 warto wykorzystać do sprzedaży euro za dolary.
Rynek krajowy:
W piątek złoty otworzył się słabszy w relacji do czwartkowego zamknięcia. O godz. 9:21 za jedno euro płaci się 3,8515 zł, a za dolara 2,99 zł, co odpowiada 19,04 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu.
Wraz ze złotym słabną pozostałe rynki naszego regionu (za jedno euro płaci się już ponad 263 forinty). Niewykluczone, że wpływ na to ma zachowanie się tureckiej liry, która od ostatniego poniedziałku straciła już 4,5 proc. w relacji do amerykańskiego dolara w kontekście rosnącego deficytu na rachunku C/A i ogólnie pogarszającego się klimatu makro wokół tego kraju. Pogorszenie się sentymentu wokół rynków wschodzących to także wynik ostatniego komunikatu amerykańskiego FED-u, który tak naprawdę nie wyklucza dalszych podwyżek stóp procentowych. Inwestorzy zaczynają się także obawiać rosnącego prawdopodobieństwa większej korekty sporo przecenionego ostatnio amerykańskiego dolara (kurs EUR/USD jest coraz bliżej kluczowych 1,29).