Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Złoty zyskuje przed danymi Rynek krajowy: Złoty w dalszym ciągu pozostaje pod wpływem negatywnego sentymentu do rynków wchodzących. Wczorajsze notowania przyniosły dalszą zdecydowana przecenę naszej waluty. W trakcie sesji eurozłotego wyceniano nawet na 3,98 zł.

Publikacja: 19.05.2006 10:27

Osłabienie związane było przede wszystkim z dalszym osłabieniem na rynkach wschodzących i czynnikami technicznymi, jednak poziom 3.98 stanowi bardzo silny wielomiesięczny opór. Jego przełamaniu powinny towarzyszyć powody fundamentalne, jednak takich na razie nie widać. Dane PPI oraz o produkcji przemysłowej będą raczej wspierały dziś złotego - pod warunkiem, że będą zgodne z oczekiwaniami rynku. 3.98 stanowi potencjalnie trzeci niższy szczyt - element rocznej formacji szerokiego, niezbyt stromego kanału spadkowego wyznaczającego obecny trend. Dwa inne szczyty wyznaczają 4.04 z listopada 2005 i 3.995 z początku kwietnia 2006. Przebicie 3.98 spowoduje na pewno wzrost do 4.0450 a dalej nawet do 4.17, lecz taki scenariusz wydaje nam się mało prawdopodobny z braku fundamentalnego czynnika mogącego teraz takie osłabienie wywołać.

Nerwowo było także na rynku USD/PLN, gdzie za dolara płacono nawet 3,12 zł. na zakończenie dnia amerykańska waluta była wyceniana już na poziomie 3,08zł. Dalsze zmiany złotego wciąż są uzależnione od zachowania kursu EUR/USD, chociaż w dniu dzisiejszym nie mamy publikacji żadnych istotnych danych w USA. Pozytywną presje na naszą walutę i rynki regionu, będzie oddziałowywały rynek amerykańskiego długu, na którym od dwóch dni spadają rentowności papierów skarbowych. Głównym wydarzeniem dnia w piątek na krajowym rynku walutowym jest publikacja danych o inflacji PPI w kwietniu - publikowany raport raczej nie będzie miał większego znaczenia dla rynku, chyba, że będzie odbiegał znacząco od prognoz. Drugą figurą z którą się zapoznamy jest to produkcja przemysłowa w kwietniu szacowana na poziomie 9,0 proc. wobec 16,4 proc. miesiąc wcześniej. Im wyższa produkcja tym lepiej dla złotego.

Rynek międzynarodowy:

Wczorajsze odbicie kursu EURUSD z poziomu 1.27 i pokonanie w ciągu dnia 1.28 zachwiało trochę pewnością kupujących dolary. Jednak wypowiedzi przedstawicieli FED bzz raczej neutralne lub wspierające dolara. Sądzimy, że z braku istotnych danych dzisiaj EURUSD będzie lekko spadał, lecz raczej z trudem dojdzie do 1.27, gdyż inwestorzy prawdopodobnie zaczną w pewnym momencie realizować zyski na długich pozycjach w dolarach. Zły sentyment do dolara będzie raczej skłaniał do ostrożności, więc prawdopodobnie wzrost wartości dolara będzie ograniczony. Rejon 1.2730-55 może być poziomem na którym nastąpi zatrzymanie spadku EURUSD.

Zatrzymanie korekty dolara w momencie osiągnięcia przez EURUSD 1.2700 i odbicie w kierunku 1.28 było dość zrozumiałe gdyż sentyment do dolara pozostał negatywny a na innych rynkach (towary i obligacje) widoczna była konsolidacja. Wieczorem jednak wypowiedź prezesa banku FED w Richmond o tym, że poziom inflacji znajduje się na ?granicy? tego co można uznać za poziom neutralny pomogła dziś rano dolarowi powrócić poniżej 1.2790. Wypowiedź Bena Bernanke, że widoczne jest i niepokojące słabnięcie rynku mieszkaniowego nie zaszkodziła jednak dolarowi, może dlatego, że takiej sytuacji rynek już od dawna oczekiwał. Dobre dane przemysłowe z Japonii, potwierdzające polepszającą się koniunkturę są raczej pozytywnym czynnikiem, gdyż oznacza to możliwość dalszego wzrostu konsumpcji w tym kraju, co w dłuższym terminie pomoże zmniejszyć deficyt handlowy USA.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama