Rynek utknął na dobre. Kontrakty przez chwilę się zapędziły wychodząc nad

poziom indeksu na kilka punktów. Szybko jednak przyszło otrzeźwienie.

Wprawdzie odbicie jeszcze trwa, ale trzeba przyznać, że nie jest to ruch,

którzy wróży wiele dobrego. Więcej tu wątpliwości. Nie spodziewam się, by

ceny miały atakować poziom porannych szczytów. M 45-46. KJ