W sumie czwartek należy do umacniającego się dolara i osłabiającego się euro, funta brytyjskiego i jena.
Pozostaliśmy z nowym szczytem roku 1.2978 na euro/dolarze, wyższego trochę od tego z 15 maja. Zasięg i długość tej korekty zależą nadal od zachowania się rynku metali i surowców. Nowy szczyt EURUSD wypadł w miejscu fraktalnym i stąd oczekiwałem na korektę spadkową, być może do ostatniej sesji tygodnia i to wszystko zostało zrealizowane. W tym tygodniu nie mamy wielu mocnych fundamentów z USA, skąd na pierwszy plan wysuwa się saldo handlu zagranicznego. Nowym bodźcem sprzyjającym zielonemu była dzisiejsza śmierć Zarkawiego, nr 2 na liście poszukiwanych przywódców terrorystów. Dzisiaj euro/dolar jest ponad 300 punktów poniżej szczytu. Na ropie naftowej zakryta została luka spadkowa utworzona 15 maja. To zapowiadało dalsze wzrosty cen ropy. Formacja podwójnego szczytu czarnego złota doznała dużego technicznego osłabienia. Jednak nastąpiło cofnięcie się cen znacznie poniżej luki bessy.
Na giełdach dosyć silne spadki. Warszawskie indeksy tracą około -3%. Umacnianie się dolara osłabia naszą walutę, która i tak pokazywała więcej słabości, aniżeli siły. Dane o krajowym PKB w pierwszym kwartale tego roku są słabe dla gospodarki. PKB Q1 wzrosło realnie +1.2% Q/Q i +4.6% r/r. Popyt krajowy zmienił się realnie +0.9% Q/Q. Nie wyrównane sezonowo PKB wzrosło +5.2% r/r. Nominalnie PKB Q1 spadło o -11.98% Q/Q. Nakłady brutto na środki trwałe zmieniły się realnie +1.1% Q/Q. Popyt krajowy nie nadąża za wzrostem gospodarczym, równie słabe jest tempo inwestycji. Wyniki pierwszego kwartału są wielkim rozczarowaniem i biorąc pod uwagę początek drugiego, sytuacja prawdopodobnie niewiele się zmieni przed wakacjami tego roku. Stopa bezrobocia spadła w maju 16.5% wobec 17.2% w kwietniu.
Po proteście lekarzy, tykającą bombą jest prawdopodobna gwałtowna reakcja środowisk twórczych po przyjęciu przez rząd projektów ustaw podatkowych, z których najbardziej kontrowersyjny jest ten dotyczący zmiany obecnie obowiązującej wysokości kosztów uzyskania przychodów. Zaproponowano ich obniżenie z 50% do 20%. Jak podała minister Gilowska, środki finansowe uzyskane w wyniku proponowanej zmiany zostaną przekazane na rozwój kultury i sztuki, tak więc skubnięcie artystów ma służyć rozwojowi kultury i sztuki, czym podobne staje się do jedzenia własnego ogona. W tej grupie znajduje się jeszcze wiele innych zawodów, których uprawianie w Polsce nie tylko nie jest szczególnie dochodowe, ale dotyczy zajęć o najwyższej niepewności swych przyszłych dochodów, dotyczy środowiska, którego byt zależy od jego prawdziwej kreatywności, a nie takich czy innych układów wylobbowanych w Sejmie. Groteskowo wygląda podcinanie gałęzi, na której się siedzi.
O godzinie 15:20 USDPLN notowany był na poziomie 3.1122, natomiast EURPLN na poziomie 3.9454. W tym samym czasie EURUSD notowany był na 1.2670.