Wypowiedzi były zatem zgodne z oczekiwaniami rynkowymi i nie dostarczyły nowych informacji. Po konferencji, w rejonie 1.2640 zaczęło się rysować wsparcie co składa się na typową sytuację "kupuj plotkę - sprzedawaj fakt". Wytłumaczeniem dalszego spadku EURUSD po konferencji jest fakt, że Trichet nie dostarczył informacji na temat przyszłych podwyżek (zrobił to natomiast Bernanke), czego wyrazem był wzrost kontraktów na EURIBOR. Według nas zachowanie rynków finansowych w ostatnim czasie związane jest przede wszystkim z rosnącymi stopami procentowymi i efektem jaki ma kurcząca się płynność systemów finansowych na ceny aktywów. W związku z tym sądzimy, że presja na rynki wschodzące, surowce - szczególnie metale będzie nadal widoczna oraz, że może następować powrót kapitału do USA co może okresowo wspierać dolara. Dzisiaj jednak możliwość publikacji słabych danych na temat handlu zagranicznego powinna osłabiać dolara lub przynajmniej utrudniać jego dalszą aprecjację. Dane te nie mają jednak potencjału istotnie wpłynąć na inne rynki, jak również trwale osłabić dolara.
EUR/PLN
Wczoraj rano mieliśmy do czynienia z korekcyjnym osłabieniem EURPLN wywołanym pogorszeniem sentymentu do naszego rynku. Słabsze nastroje związane są ze spadkami cen akcji na rynkach wschodzących, w europie środkowej i oczekiwanej podwyżce stóp procentowych w Eurolandzie oraz informacjami z Węgier. Premier Gyurcsany poinformował, że w przypadku wprowadzenia cięć budżetowych deficyt wyniesie 8% PKB. Mimo widocznej determinacji nowego rządu do obniżenia deficytu, 8% i tak oznacza bardzo wysoki deficyt. Dalszy spadek EURUSD po decyzji ECB przełożył się głównie na wzrost USDPLN, lecz osiągnięcie oporów przy 3.12 spowodowało, że EURPLN chwilowo znalazł się pod presją. Poziom 3.9450 jest obecnie tym rejonem, gdzie pojawia się popyt na EUR i sądzimy, że złoty może oscylować przez jakiś czas w jego okolicy. Złoty dobrze reaguje na pozytywne sygnały z rynków kapitałowych i stamtąd oczekujemy wsparcia dla naszej waluty.
USD/PLN
Dalszy spadek EURUSD przed decyzją i w trakcie konferencji prasowej ECB spowodował wzrost USDPLN powyżej 3.12. Sądzimy, że w obliczu publikacji dziś i najbliższym czasie danych makroekonomicznych z USA dolar odrobi cześć strat z ostatnich dni. Poziom 1.2740 powinien powstrzymać korektę, aczkolwiek, jeśli dane będą bardzo słabe to niewykluczone, że EURUSD dojdzie do 1.2800. Oznaczałoby to powrót USDPLN poniżej 3.10. W przypadku dobrych danych USDPLN ryzykuje przebicie 3.14 i realizację zleceń stop-loss, co może doprowadzić kurs w okolice 3.16. Popołudniu przemawiać dziś będzie także szef FED, co może skłonić rynki do bardziej wyważonych reakcji na dane makro, zanim inwestorzy usłyszą co powie Bernanke.