Wniosek z tego taki, że inwestorzy obecni na naszym parkiecie już we czwartek zdyskontowali odejście z rządu wicepremier Gilowskiej, a przy okazji i pogorszenie notowań na rynkach zagranicznych. Na otwarciu sesji WIG20 symbolicznie wzrósł, ale ochoty do handlu na tym poziomie cenowym nie było widać. Dlatego słabość rynków zagranicznych szybko przesądziło o tym, że rynek skierował się w dół. Dużych ofert po stronie kupna nie było, stąd też spadek w przypadku WIG20 szybko sięgnął 1%. Indeks dotarł jednak jednocześnie w okolice minimów z początku tygodnia, co zachęcało do odreagowania. Nie było ono jednak duże i rynek szybo wszedł w konsolidację w oczekiwaniu na konferencję minister finansów. Jej efekt przyjęty został ze spokojem i rozpoczęło się wyczekiwanie na kolejną konferencję, tym razem premiera. Zdymisjonowanie minister finansów przyjęte zostało lekkim osłabieniem notowań. Zakończyło się ono jednak na poziomie porannego minimum, po czym rynek szybko powrócił w obszar wcześniejszej konsolidacji. Ostatnia godzina notowań przyniosła lekką poprawę notowań i wyznaczenie nowych dziennych maksimów. Sesja zakończyła się niewielkim wzrostem WIG20, rynek na tle pozostałych parkietów zachował się jednak bardzo mocno. Handel był mało aktywny, a obrót najniższy od prawie trzech tygodni. Spośród dużych spółek najlepiej zachowywał się Bioton, odbijający po czwartkowej przecenie, zmiany w przypadku pozostałych spółek nie były znaczące.

W sytuacji technicznej rynku nie doszło do dużych zmian. Na wykresie WIG20 utworzyła się niewielkich rozmiarów świeca z dolnym cieniem. Spadek indeksu w trakcie piątkowej sesji został wyhamowany w obrębie konsolidacji z trzech pierwszych sesji ostatniego tygodnia. Z wysokości dolnego ograniczenia tej konsolidacji doszło do odbicia w drugiej części sesji. Obrót był niewielki i pokazał, że na obecnym poziomie cenowym znaczącej podaży nie ma. W takiej sytuacji okolice 2580 pkt wciąż można traktować jako rejon ważnych krótkoterminowych wsparć dla indeksu. Wskaźniki techniczne zachowały się lekko pozytywnie - jedynie oscylator stochastyczny anulował sygnał kupna. Po przebiegu piątkowych notowań są szanse na wzrost indeksu na najbliższych sesjach do linii półtoramiesięcznego trendu spadkowego przebiegającej obecnie na wysokości 2670 pkt. Pokonanie tej linii najprawdopodobniej będzie zapowiadać ruch w pobliże czerwcowego szczytu na 2964 pkt.