FED przyznał wprawdzie, że problem inflacji istnieje, ale kolejne decyzje będą zależeć od publikacji danych makroekonomicznych, które dadzą lepszy obraz perspektyw wzrostu gospodarczego USA. Przyznano również, że ewentualne spowolnienie gospodarcze może ograniczyć presję inflacyjną. Tym samym bank centralny pozostawił sobie furtkę, która może doprowadzić do dłuższej pauzy w cyklu podwyżek. Kolejne decyzje mogą okazać się bardziej "doraźne" i nie koniecznie musi do tego dojść już na kolejnym posiedzeniu zaplanowanym na 8 sierpnia.
Takie rewelacje sprawiły, że dolar powrócił do swojego średnioterminowego trendu, czyli znów zaczął tracić na wartości. Zwyżka EUR/USD była imponująca - przełamanie okolic 1,27 jest silnym technicznym sygnałem sugerującym powrót do zwyżek. Dzisiaj rano za jedno euro płacono 1,2716 dolara. Również fundamentalnego punktu widzenia obraz dolara stał się "ponury". Brak "wsparcia" ze strony FED, ryzyko spowolnienia gospodarczego, a także problem nierównowagi handlowej Stanów Zjednoczonych sprawiają, że perspektywy dla dolara są nie najlepsze. Dodatkowo ostatnie wypowiedzi członków Europejskiego Banku Centralnego i ostatnie dane o inflacji w Japonii, sprawiają, że bardziej preferowaną walutą będą euro i jen. Wsparciem dla tej pierwszej będą także spekulacje wokół planów dotyczących zmiany struktury rezerw przez niektóre banki centralne.
Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych ze strefy euro, a także Stanów Zjednoczonych. W pierwszym przypadku najważniejsza będzie wstępna inflacja w czerwcu, która szacowana jest na poziomie 2,4 proc. r/r wobec 2,5 proc. r/r w maju. W drugim kluczowy będzie dzisiejszy odczyt czerwcowego indeksu PCE Core, który szacowany jest na poziomie 0,2 proc. m/m, a także dane o nastrojach konsumenckich i aktywności przemysłu w rejonie Chicago. Mimo tego trudno będzie liczyć na odwrócenie niekorzystnego trendu dla dolara. Okolice 1,2680 na EUR/USD sugerujemy wykorzystywać do zakupów z celem do 1,2740.
Rynek krajowy:
Początek piątkowej sesji mile zaskakuje zwolenników naszej waluty. Wyraźne osłabienie się dolara na rynkach światowych po wczorajszej, wieczornej decyzji FED, doprowadziło do sporych spadków na parze USD/PLN i nieznacznej zniżki EUR/PLN. O godz. 10:00 za jedno euro płacono 4,0450 zł, a za dolara 3,1850 zł.