Zgodne z oczekiwaniami dane o dochodach i wydatkach rynek zinterpretował negatywnie, natomiast wczoraj zupełnie zignorował komponent cenowy indeksu ISM i skupił się na nieco niższym wskazaniu głównego indeksu (który i tak pokazuje ciągle solidną ekspansję gospodarczą). Znaczenie niewielkiego spadku wydatków na budownictwo, biorąc pod uwagę dużą miesięczną zmienność tych danych także zostało w naszej opinii wyolbrzymione. Dzisiaj nie oczekujemy istotnych zmian notowań ze względu na święto niepodległości w USA. Do końca tygodnia notowania dolara będą kształtować głównie oczekiwania i pozycjonowanie przed danymi z rynku pracy. Sądzimy, że przed tymi danymi może dojść do niedużego spadku EURUSD w antycypacji dobrych danych. Co się będzie działo potem zależy tylko od faktycznej liczby nowych miejsc pracy.
Znacznie więcej dzieje się na rynkach wschodzących gdzie doszło do zdecydowanej poprawy sentymentu napędzanej przez spadki dolara. Tutaj także piątek może przynieść realizację zysków, na razie jednak następować będzie konsolidacja i zbieranie sił na następny ruch.
USD/PLN
Dolar w ślad za EURPLN spadł wczoraj około 6 groszy. Brak kontynuacji umocnienia złotego i innych walut z rynków wschodzących w piątek po decyzji FOMC dawał powody do zastanowienia odnośnie trwałości ruchu spadkowego dolara. Wczoraj jednak nastąpiło umocnienie jakiego można było oczekiwać po czwartkowej decyzji FED. Trudno powiedzieć dlaczego silne umocnienie nastąpiło dopiero wczoraj a nie już w piątek. Oczekujemy dziś stabilizacji, jednak w takim dniu jak dziś (święto w USA) sygnały techniczne, formacje konsolidacji mogą być fałszywe i bardziej wiarygodne wnioski można będzie wyciągnąć dopiero po powrocie większej płynności na rynek w czwartek.
EUR/PLN