Głównym, dzisiejszym wydarzeniem jest bowiem decyzja ECB w sprawie poziomu stóp procentowych. Te nie zostały zmienione, czego rynek się spodziewał, jednakże ton wypowiedzi szefa ECB na konferencji został przez rynek odczytany jako jastrzębi, a więc stanowiący zapowiedź konieczności podnoszenia ceny pieniądza. Taka wypowiedź pomogła eurodolarowi, a więc strata amerykańskiej waluty pozwoliła umocnić złotego. Na rynek nie wpłynęły tygodniowe dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (były mniej więcej zgodne z prognozami). Przed nami jeszcze publikacje indeksu ISM w sektorze usługowym w czerwcu (prog. 59pkt), jak również w godzinach wieczornych kredytu konsumenckiego za maj.
USD/PLN
Z technicznego punktu widzenia w krótkim terminie posiadacze złotego nadal zdają się utrzymywać przewagę. Korekta zatrzymała się w rejonie 3,19, czyli 38,2% zniesienia poprzedniej fali spadkowej, co nadal może świadczyć o utrzymywaniu się presji ze strony kupujących krajową walutę. Najbliższym wsparciem jest zakres 3,1200/50. Jego przełamanie kazałoby się spodziewać wyznaczenia kolejnej fali spadkowej.
EUR/PLN
Dzisiejsze zmiany ciekawie przedstawiają się z technicznego punktu widzenia na eurozłotym. Bykom udało się dotrzeć do rejonu 4,06, jednakże w tych okolicach podaż zaczęła już przeważać. Warto jednak zauważyć, że zwrot dokonał się dokładnie na przełamanej wcześniej linii wzrostowej, a więc ostatnie osłabienie złotego można by wiązać jedynie z ruchem powrotnym. Podażowe znaczenie okolic 4,06 wzmocnione było również obecnością 50% zniesienia poprzedniej fali spadkowej. Obecnie można by się zatem doszukiwać możliwości kolejnego ataku na rejony 4,00.