W rezultacie indeksy cofnęły się nieco poniżej poziomów odniesienia i na kilkadziesiąt minut weszły w konsolidację. Później jednak inicjatywę przejął popyt i rynek zaczął rosnąć. W okolicy porannego minimum doszło do stabilizacji, ale nie trwała ona długa - rynek po krótkim przystanku ruszył znowu w górę. Wzrost z lekkimi korektami trwał do 14:50. Kiedy jednak zwyżka w przypadku WIG20 przekroczyła 2,5% podaż zdecydowanie się uaktywniła. W rezultacie końcowa część sesji przyniosła wyraźniejszą korektę. Jednak w ostatnich 10 minutach notowań oraz w trakcie końcowego fiksingu popyt znowu przybrał na sile, dzięki czemu indeksy zakończyły tylko nieco poniżej dziennych maksimów. Wymiana przez większą część sesji byłą dość aktywna, a obroty najwyższe od tygodnia. Z branż po raz drugi wyróżniała się budowlanka. Z komponentów WIG20 najmocniejsze były spółki quasi surowce - PKN, Lotos, KGHM. Rynek jako całość już po raz drugi był relatywnie mocny na tle zagranicznych parkietów. Słabe zachowanie rynku amerykańskiego oraz zmiany na krajowej scenie politycznej najprawdopodobniej skłonią jednak dużą część inwestorów do zamknięcia pozycji w akcjach, w związku z czym dzisiaj należy się liczyć z korektą notowań.
Sytuacja techniczna rynku wygląda dosyć pozytywnie. WIG20 przełamał w piątek poziom czerwcowego szczytu, a na wykresie utworzyła się wysoka biała świeca, przy dosyć dużych obrotach. Korzystnie zachowały się średnie kroczące - SK-13 po raz pierwszy od ponad trzech miesięcy przecięła od dołu SK-34 generując tym samym sygnał kupna. W przypadku wskaźników technicznych do dużych zmian nie doszło - średnioterminowe kontynuują zwyżki, ale krótkoterminowe pokazują wykupienie rynku. Piątkowy wzrost doprowadził WIG20 do poziomu trzeciego zniesienia Fibonacciego majowo-czerwcowej fali spadkowej. Jest to ostatni poziom, który pozwala traktować obecną falę wzrostową jedynie w kategoriach odreagowania po silnych spadkach sprzed kilku tygodni. Wzrost powyżej tego poziomu powinien zapowiadać ruch w kierunku historycznego szczytu. Póki co bardziej prawdopodobne jest jednak, że na najbliższych sesjach rynek nieco się cofnie. Ważnym wsparciem w krótkim terminie jest pokonany w piątek poziom ok. 2930 pkt. Zatrzymanie spadku na tej wysokości pozwoli go traktować jako ruch powrotny do przełamanego oporu.