Inwestorzy nie dali się wciągnąć w takie sztuczne podciąganie rynku, tym
bardziej, że tym razem nie szedł za tym wzrost liczby otwartych pozycji na
kontraktach. Zrobiliśmy nowe szczyty na 3087 pkt. a WIG20 przetestował maksy
z otwarcia i równie szybko zawróciliśmy na poziomy, z których rozpoczynał
się ten dziwny wyskok. Taka nieudana próba tylko osłabia rynek. Warto