Kontrakty zleciały w okolice otwarcia. Same - indeks też lekko osłabł, ale
w mniejszym stopniu. Szybko zorientowano się, że ceny kontraktów
przeholowały i mamy leciutkie odbicie. Prawdę mówiąc, z przykrością takie
ruchy się komentuje. Faktycznie przecież rynek się nie zmienia. Co bowiem
oznaczają zmiany o 10-20 pkt? Nic. U 76-77. KJ