Rynki, szczególnie EURUSD i USDJPY znalazły się już na bardzo ekstremalnych poziomach, jeżeli chodzi o wartość dolara. Korekta techniczna wisi w powietrzu, jednak rynek oczekuje, że dzisiejsze wypowiedzi szefa FED mogą dać rynkowi do zrozumienia, że walka z inflacją będzie trwać nadal. Niektórzy analitycy spodziewają się, że Bernanke przyzna, że inflacja nie poddaje się coraz wyższym stopom procentowym. Jeżeli tak faktycznie będzie najprawdopodobniej czeka nas kolejna fala umocnienia dolara, tym razem w okolice 1.24 na EURUSD. Obawy te odzwierciedla m.in. spadek cen obligacji. Bardzo niebezpieczna sytuacja na Bliskim Wschodzie wydaję się być już normalnością, jeżeli chodzi o opinię inwestorów. Ropa i złoto w ostatnich dniach zdecydowanie spadły. Związane jest to przede wszystkim z faktem, że świat (oprócz tradycyjnie nieprzychylnych Izraelowi krajów) generalnie zaakceptował obecną sytuację i nie wyraża sprzeciwu wobec kontynuacji bombardowań Libanu. Wiele krajów arabskich poparło w obecnym konflikcie Izrael. Jeżeli w konflikt nie zaangażuje się otwarcie Iran dolar nie powinien znajdować się pod presją.
USD/PLN
Złoty wykazuje nadzwyczajną siłę w obliczu silnego dolara i braku jednoznacznie pozytywnych czynników. Nie przewidujemy, aby złoty wybił się z obecnego zakresu konsolidacji przed danymi o inflacji CPI z USA i zeznaniach szefa FED na temat polityki monetarnej. Expose premiera Kaczyńskiego nie powinno wpłynąć na rynek, chyba, że powie on coś bardzo nieoczekiwanego lub zapowie zmiany w rządzie bez podawania konkretów. Po notowaniach złotego widać, że votum zaufania dla nowego rządu przejdzie bez problemów. Sądzimy, że złoty może pozytywnie zareagować na wypowiedzi Bernanke, jeżeli wynikać z nich będzie zakończenie cyklu podwyżek stóp procentowych. Jako, że może to wywołać silny napływ kapitału w amerykańskie obligacje osłabienie dolara może być niewielkie i na USDPLN
EUR/PLN
Poranne umocnienie prawdopodobnie nie spowoduje przekroczenia 3.99/4.00, gdyż dzisiejsze wydarzenia wczesnym popołudniem mają zbyt dużą wagę by być zignorowane przez rynek. Jest bowiem całkiem prawdopodobne, że po zeznaniach szefa FED nastąpi umocnienie dolara i wzrost rentowności obligacji amerykańskich co nie jest czynnikiem korzystnym dla złotego. Oczekujemy, że mimo lekkiej tendencji spadkowej na EURPLN, obecne zakresy zostaną utrzymane. Dobre informacje na temat wykonania budżetu i polepszającego się sentymentu do rynków wschodzących są pozytywnymi czynnikami, lecz nie są dostatecznym powodem dla którego złoty miałby się umocnić poniżej 3.99. Dane na temat produkcji przemysłowej i PPI musiały by być naprawdę dobre i spowodować istotny wzrost szans na podwyżki stóp procentowych w Polsce by złoty istotnie się umocnił poniżej 4.00.