Lokalne minimum zostało wyznaczone jeszcze przed południem, a kolejna godzina przyniosła konsolidację notowań. Po południu atmosfera na rynku powoli zaczęła się poprawiać i indeksy skierowały się w stronę porannych maksimów. Na tym poziomie podaż stawała się jednak aktywniejsza i w rezultacie na kilkadziesiąt minut przed końcem sesji rynek ponownie wyraźnie się cofnął. Spadek został wyhamowany blisko wcześniejszego minimum i z tego poziomu w końcówce sesji rynek jeszcze raz zaczął odbijać. Sesja ostatecznie zakończyła się umiarkowanymi wzrostami indeksów, duża w tym była jednak zasługa dobrego zachowania rynku amerykańskiego. Handel znowu był mało aktywny, a obroty najniższe od dwóch i pół tygodnia. Zmiany w przypadku większości dużych spółek były niewielkie, w końcówce sesji wyraźnie jednak poprawiły się notowania Agory. Spośród branż pozytywnie drugą sesję z rzędu wyróżniły się banki, dosyć dobrze zachowywały się też spółki budowlane.

W sytuacji technicznej istotnych zmian nie ma. W dalszym ciągu spadek z przełomu poprzedniego i obecnego tygodnia można traktować w kategoriach korekty w trendzie wzrostowym. WIG20 już od czterech sesji znajduje się w konsolidacji, w przedziale: 2858 - 2946 pkt. Niemal dokładnie na wysokości górnego ograniczenia przebiega obecnie SK-13, powrót powyżej jej poziomu byłby dosyć pozytywnym sygnałem. Wczoraj indeks zbliżył się do górnego ograniczenia konsolidacji, ale nie zdołał jej pokonać. Na wykresie utworzyła się niewielka biała świeca z dolnym cieniem. Kształt świecy nie ma jednak dużego znaczenia, bo jej formowaniu towarzyszyły niewielkie obroty. Układ wskaźników technicznych jest lekko pozytywny - wczoraj oscylator stochastyczny wygenerował sygnał kupna, a średnioterminowe wskaźniki są bliskie powrotu do tendencji wzrostowej. W krótkim terminie najważniejszy wydaje się być kierunek wybicia z obecnej konsolidacji. Jej opuszczenie zapowiadałoby ruch o minimum 80-90 pkt. Wybicie górą stworzyłoby jednak szans na powrót do tendencji wzrostowej i ruch w kierunku majowych szczytów.