Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 24.07.2006 15:46

Kota nie ma, myszy harcują. Większy kapitał jest bierny i sobie spokojnie

odpoczywa, a na rynku zabawiają się jedynie płotki. Niewielki obrót to

udowadnia. W tej chwili z cenami można zrobić wszystko. Po dobrym (bo

wzrost cen) poprzednim tygodniu, ten zaczynamy także wzrostem. Skala

zwyżki nie jest wielka, ale i tak należy uznać, że to kolejny dzień

Reklama
Reklama

budowania domku z kart.

Niska aktywność skutecznie zniechęca do angażowania większych kwot, choć

nie wszystkich, na co wskazuje wzrost LOP o ponad 1000 sztuk. Zachowanie

cen i obrotu sugerują, że mamy do czynienia z biernym cofaniem się podaży

przez małym, ale w tej chwili wystarczającym, naporem za strony

kupujących. Taki wzrost (jak każdy) może cieszyć posiadacza długich

Reklama
Reklama

pozycji, ale ten musi sobie zdawać sprawę, że w każdej chwili letnia

sielanka może się kończyć.

Z technicznego punktu widzenia oczywiście nic dzisiejsza sesja nie

zmieniła. cały czas przebywamy w okolicy szczytów tej falki wzrostowej, a

zarazem nad poziomem luki hossy z czwartku. Właśnie ten fakt jest trochę

zastanawiający, bo w końcu luka ma być oznaką siły rynku, a my od trzech

Reklama
Reklama

dni truchtamy w miejscu. To jeszcze nie sygnał sprzedaży, ale warto dodać

do pozostałych oznak będących podstawą do braku wiary w tą zwyżkę. KJ

Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Komentarze
Kryptowalutowa zima trwa
Komentarze
Wszystkie oczy na Davos
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama