Otwarcie wypadło na minusie, a próba odrabiania odrobienia strat szybko została zatrzymana i kurs osunął się w okolice 3040 pkt. Indeks też zaczął spadkiem, ale szybko odrobił straty, co na kontraktach dało pretekst dla odbicia. Nie potrwało ono jednak długo, gdyż nastroje na rynku kasowym uległy pogorszeniu. Do południa kurs systematycznie podążał w dół i zbliżył się do wsparcia na 3026 pkt. W jego okolicach pojawił się jednak aktywniejszy popyt i nie dopuścił do bezpośredniego testu. Nieco wyżej rynek zdecydowanie zmienił bowiem kierunek. Praktycznie bez przeszkód udało się nie tylko wyjść powyżej poprzedniego zamknięcia, ale też zaatakować istotną strefę 3100-3119 pkt. Test wywołał jednak mocniejszą reakcję podaży, a konsekwencją był ruch spadkowy. Po kilkudziesięciu minutach byki starały się jeszcze raz podciągnąć kurs, jednak to sprowokowało jeszcze większe niż wcześniejsze osłabienie. Ostatnie minuty przyniosły wprawdzie odreagowanie, dzięki któremu udało się zakończyć dzień niewielkim wzrostem.

Sesja nie wnosi wiele nowego do obrazu rynku. Za lekko pozytywny element należy uznać to, że przy szczytach fali wzrostowej z połowy czerwca popyt nie cofa się głęboko i z powodzeniem broni już pierwszych wsparć zlokalizowanych w strefie 3025-3026 pkt. Nie jest to jednak argument przemawiający za wzrostami w najbliższych dniach skoro podaż równie skutecznie utrzymuje znacznie mocniejszy opór wyznaczony przez dotychczasowe szczyty ruchu wzrostowego z połowy czerwca w przedziale 3100-31119 pkt. W tej sposób rynek zaczyna się stabilizować i obecne zachowanie nie daje mocniejszych wskazówek co do kierunku wybicia z tego stanu. Wskaźniki też zachowują się mało klarownie i niektóre skłaniają do ostrożności. Stochastic przebił z góry średnią, ale zdołał utrzymać się w strefie wykupienia. CCI i %R weszły w ruchy boczne, a ostatni z nich znajduje się tuż poniżej poziomu wykupienia. Negatywne wskazania daje natomiast ROC, który pokonał linię równowagi i znalazł się w obszarze ujemnym. Najistotniejszym krótkoterminowym wsparciem jest okno hossy w przedziale 2955-2996 pkt. i dopiero jego pokonanie może być mocniejszym impulsem dla głębszych spadków.