Raport ADP, pokazujący możliwość spadku ilości nowych miejsc pracy do 99 tyś nie wywołał istotnego osłabienia dolara, gdyż dość często prognozowana liczba istotnie różniła się od rzeczywistości. Ropa oraz złoto nie zanotowały dalszych wzrostów a konflikt na Bliskim Wschodzie wydaje się mieć coraz mniejszy wpływ na rynki finansowe. Najlepszym tego przykładem jest dobra kondycja ILS. Dzisiaj opublikowane będą dane: tygodniowe bezrobocie oraz indeks ISM z sektora usług oraz ECB i BOE podejmować będą decyzje w sprawie stóp procentowych. Biorąc pod uwagę wzrost EURUSD w ostatnich dniach, lekkie ograniczenie oczekiwań i realizacją zysków było całkiem prawdopodobne. Mimo znacznego polepszenia się sytuacji technicznej dolara w przeciągu tygodnia dolar powinien wrócić do trendu spadkowego. Odwrócić tę tendencję mogą albo bardzo gołębi komunikat ECB lub dobre dane NFP w piątek.
USD/PLN
USDPLN tak jak EURPLN jest zamknięty w pięciogroszowym zakresie konsolidacji i czerpie sygnały głównie z EURUSD. W związku z możliwym umocnieniem się złotego i relatywną siłą dolara USDPLN powinien być do decyzji ECB stabilny. W przeciągu tygodnia całkiem prawdopodobny jest spadek do 3.03, jeśli EURUSD powróci do trendu wzrostowego za sprawą decyzji ECB bądź danych NFP i decyzji FED we wtorek. Wydarzenia te powinny zadecydować o średnioterminowym trendzie spadkowym dolara i wzrostowym złotego.
EUR/PLN
Rząd zdementował pogłoski o możliwości odejścia Kluzy ze stanowiska Ministerstwa Finansów. Takie pogłoski pojawiły się w związku z możliwości powrotu Gilowskiej do rządu. Ani te pogłoski ani dementi nie wpłynęły na rynek, gdyż rynek jest już zupełnie znieczulony na sytuację polityczną, a w szczególności plotki. Większe znaczenie wydaje się mieć spadek EUR, który po części związany jest mniejszymi oczekiwaniami inwestorów odnośnie podwyżek stóp i komunikatu. Sądzimy, że w przypadku łagodnego komunikatu złoty może się dalej umacniać w kierunku wsparcia przy 3.90. Podwyżka i jastrzębi komunikat powinien spowodować wzrost EURPLN powyżej 3.93.