Taka reakcja pozwala na umiarkowany optymizm jeśli chodzi o dzisiejszy dzień, choć trudno jeszcze mówić o trwalszym zatrzymaniu spadków. Notowania zaczęły się wzrostem, ale bardzo szybko został on zniwelowany, a WIG20 testował lukę hossy z 20 lipca w strefie 2942 - 2993 pkt. Naruszenie wywołało reakcję popytu i indeks szybko odrobił stratę powracając do porannych szczytów. W okolicach 3024 pkt. zapadł byków się wyczerpał, jednak osłabienie było niewielkie i na rynku zapanowała stabilizacja i wyczekiwanie na dane makro zza oceanu. Tuż przed ich publikacją miała miejsce próba ściągnięcia indeksu, ale kiedy rynki pozytywnie zinterpretowały informacje z USA, u nas także pojawił się większy optymizm, a rynek wykonał mocny zwrot do góry. Wyraźnie zwiększyła się również w tym czasie aktywność inwestorów. WIG20 z łatwością zyskał ponad 40 pkt. i dotarł w okolice 3040 pkt. W tych okolicach w końcówce sytuacja uległa uspokojeniu, jednak nie doszło do większej zniżki i zapanowała stabilizacja. W końcówce lekko poprawiony został poprzedni szczyt, jednak nie udało się go utrzymać i w ostatnich minutach nastąpiło lekkie osłabienie. Po serii pięciu z rzędu spadków, w pobliżu wsparcia w okolicach 53 zł, lekko do góry odbił PKN. Dramatyczne chwile przeżyli z kolei akcjonariusze Polic, które silnie traciły po słabych wynikach i znaczącym obniżeniu prognoz finansowych.
Sytuacja techniczna po piątkowej sesji lekko się poprawiła. Korzystnie należy odbierać zwłaszcza skuteczną obronę wsparcia w postaci luki hossy w przedziale 2942-2993 pkt. To jednak z najistotniejszych krótkoterminowych barier i ewentualne przebicie mogłoby stać się impulsem dla większej przeceny. Na razie jednak takie ryzyko się oddaliło. Na większy optymizm jest jednak jeszcze za wcześnie, a nie pozwala na niego choćby zachowanie wskaźników. Stochastic wszedł do strefy wyprzedania, a ROC odbił lekko do góry powyżej linii równowagi, ale nie są to przesłanki, na podstawie których można spodziewać się trwalszego wzrostu. MACD kontynuuje spadki po przełamaniu średniej. Nie udało się także sforsować najbliższych oporów, jak połowa czarnego korpusu z czwartku na wysokości 3047 pkt. W tym układzie kolejne kilka sesji może przynieść lekkie uspokojenie i trend boczny w przedziale wyznaczonym przez lukę hossy oraz obszar 3050-3090 pkt.