Nie była to jednak tak jastrzębia wypowiedź jak można było przypuszczać po wczorajszej publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy, gdzie o 4,2% wzrosły w II kw. koszty pracy przy jednoczesnym wzroście wydajności tylko o 1,1%, co wskazywałoby na wzrost presji inflacyjnej w USA. Z tego względu notowania EUR/USD spadły na moment poniżej poziomu 1,28 notując minimum w okolicach 1,2765 lecz już rano rozpoczynaliśmy notowania EUR/USD blisko poziomu 1,2830 (godz. 9.10). Można przypuszczać, że jak nigdy dotąd inwestorzy będą przywiązywali uwagę do danych i na podstawie oceny tego, jaki mogą one mieć wpływ na politykę pieniężną USA, będą podejmowali decyzje inwestycyjne. Każda publikacja wskazująca na wzrost presji inflacyjnej w gospodarce amerykańskiej będzie korzystna dla dolara, gdyż zwiększy prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki. Z kolei informacje świadczące o spowolnieniu gospodarczym i stabilnej inflacji z pewnością utwierdzą rynek w przekonaniu, że cykl podwyżek dobiegł końca.
Na decyzji FED-u straciła amerykańska giełda, gdyż w końcu zrozumiano, że głównym powodem dla przerwania zacieśniania polityki pieniężnej za oceanem jest spowolniający tam wzrost gospodarczy. Wzrosty S&P500 trwały krótko po informacji o stopach, jednak optymizmu nie wystarczyło żeby je kontynuować, w efekcie czego indeks największych spółek USA zakończył wczorajsze notowania na minusie. Sugestywnie zachowała się cena złota spadając do poziomu 640 dolarów za uncję w odpowiedzi na komunikat FED.
Podczas wtorkowej sesji możliwe są 2 scenariusze, jeśli chodzi o notowania EUR/USD. Korzystne poziomy do zakupów to 1,2790 z poziomem docelowym 1,2860, jednak w przypadku osiągnięcia w pierwszej kolejności przez kurs eurodolara poziomu 1,2850, należałoby rozważyć sprzedaż z poziomem docelowym 1,2770. Zlecenia stoploss należy umieścić odpowiednio na poziomach 1,2745 w pierwszym wariancie i 1,2880 w drugim.
Rynek krajowy:
Wczorajsza sesja zgodnie z naszymi oczekiwaniami nie przyniosła większych zmian na rynku złotego. Kurs EUR/PLN przez większą część sesji oscylował w okolicy poziomu 3,87 oczekując na wieczorną decyzję FED-u dotycząca polityki monetarnej. Z godnie z naszymi oczekiwaniami stopy procentowe w USA pozostały bez zmian. Kolejne podwyżki stóp w USA będą uzależnione od napływających danych makroekonomicznych. Wtorkowa decyzja FED-u nie wywołała większych zmian na rynku złotego i na otwarciu środowej sesji za jedno euro trzeba zapłacić 3,87 zł. W oczekiwaniu na decyzję o stopach procentowych złoty i waluty naszego regionu wyraźnie zyskały na wartości.