Podobnie jest na rynku dolara i obligacji. W obu przypadkach widzimy konsolidację na poziomach widzianych przed decyzją. Obawy o spowolnienie gospodarcze przeplatają się z obawami o inflację. Jeżeli wystąpią oba zdarzenia, czyli nadchodzące dane pokazywać będą słabnącą gospodarkę, a dane o inflacji pokazywać będą to co dotychczas to indeksy, przynajmniej na głównych rynkach powinny spadać. Rynek obligacji także może nie notować silnych wzrostów ze względu na obawy o inflację. Fakt, że inflacja wynika głównie ze słabości dolara w ostatnich latach oraz wysokich cen ropy, stanowi główny czynnik wywołujący obawy FED i rynku to, czy rzeczywiście osłabienia gospodarczego będzie miało pożądany wpływ na inflację. Tego typu sytuacja może być korzystna dla rynków wschodzących, gdyż kapitał będzie powracał na rynki oferujące wysoką stopę zwrotu, czyli rynki wschodzące. Ze względu na fakt, że nadal większość rynków się konsoliduje, uważamy, że bardziej prawdopodobne są ruchy w kierunku środka ostatnich zakresów, czyli m.in. umocnienie dolara.
USD/PLN
Zachowanie USDPLN wynika głównie z osłabiającego się dolara do euro i funta. Dzisiaj rano wynikło to z informacji o możliwym zamachu terrorystycznym, z drugiej jest to reakcja inwestorów europejskich, którzy dopiero wczoraj mogli zareagować na decyzję FOMC. Sądzimy, że w związku z obecną tendencją na rynku dolara USDPLN może nadal powoli przesuwać się w kierunku 2.97, lecz ze względu na możliwość korekty na złotym mogą to się okazać bardzo dobre poziomy do kupowania. Dzisiejsze dane na temat deficytu handlowego mogą wywołać spore zamieszania, w sytuacji, gdy rynek doszukuje się oznak osłabienia gospodarczego. Wysoki deficyt naturalnie powinien osłabić dolara, jednak będzie także oznaczał, że istotne osłabienie nie nastąpiło (szczególnie w konsumpcji). Niski deficyt jest naturalnie pozytywny, lecz wskazywać będzie na to że konsumpcja (w tym zakupy ropy) musiała spaść. W związku z tym wybicia w którymś kierunku na EURUSD mogą być fałszywe i stworzyć możliwość kupna USDPLN poniżej 2.98.
EUR/PLN
Spadki na giełdach i nienajlepsze nastroje na rynku obligacji mogą szkodzić dolarowi i pomagać naszej walucie. Tego typu sytuacja może być korzystna dla rynków wschodzących, gdyż kapitał będzie powracał na rynki oferujące wysoką stopę zwrotu. Możliwe, że to jest właśnie przyczyną dobrego sentymentu m.in. do naszej waluty. Technicznie EURPLN może znaleźć wsparcie pomiędzy 3.83-3.85. Jednak fundamentalnie, w krótkim terminie nie ma istotnych zagrożeń. Złoty znajduje się na bardzo wysokich poziomach i może nastąpić korekta w kierunku 3.90. Na razie jeszcze nie widać na horyzoncie impulsu do takiego osłabienia, lecz nawet w najsilniejszych trendach występują korekty techniczne.