Okazuje się, że FED po raz kolejny miał rację - najważniejsze dane makro potwierdzają słuszność ostatnich decyzji, retoryki oraz przewidywań amerykańskiego banku centralnego. To ostatnie pasmo sukcesów z pewnością zamknie usta krytykom polityki monetarnej oraz osoby Bena Bernanke, który swoją kadencję rozpoczął od kilku nieudanych i niefortunnych wypowiedzi. Uważamy, że wiarygodność i siłą oddziaływania FED na oczekiwania powinna być duża. Do określenia dalszego kierunku dolara rynek musi poznać jeszcze dane na temat inflacji CPI, jeżeli potwierdzą one wskazanie PPI (co nie zawsze ma miejsce) to rynek może skłaniać się do zdecydowanego ograniczenia oczekiwań odnośnie stóp procentowych lub wręcz zacząć wyceniać większe obniżki stóp w 2007 roku. Jedyne co pomaga dolarowi to spadek cen złota i ropy, jednak jest związane głównie z uspokojeniem sytuacji na bliskim wschodzie. Ponowny spadek rentowności amerykańskich obligacji poniżej ostatnio przełamanych oporów potwierdza obecną słabość dolara i dopóki tutaj sytuacja się nie zacznie istotnie zmieniać dolara nie będzie się umacniał.
USD/PLN
Dzisiejsze ruchy na USDPLN do danych o 14.00 i 14.30 powinny być bardzo ograniczone, po części dzięki bardzo stabilnemu kursowi EURUSD. Słabe dane CPI powinny spowodować spadek USDPLN w okolice 3.00 lub niżej. Rynek zmniejszył od wczoraj swoje oczekiwania, lecz w naszej opinii nie na tyle by ewentualna inflacja bazowa w okolicy 0.2% nie spowodowała umocnienia złotego. Wzrost EURUSD po słabych danych może być dość duży, gdyż jest to najważniejsza seria danych, która zdeterminuje dalsze decyzje FED. Sygnałów należy szukać głównie na rynku obligacji. Obecnie rentowność 10-letnich obligacji wskazuje na to, że oczekiwania inwestorów są neutralne.
EUR/PLN
Dzisiejsze dane na temat inflacji CPI i płac są najważniejszym wydarzeniem tygodnia. Rynek wczoraj zbliżył się w okolice 3.89 przed danymi o inflacji PPI z USA, nieoczekiwany spadek inflacji bazowej okazał się bardzo pozytywny w skutkach dla złotego, gdyż zmniejsza szanse na wzrost dysparytetu stóp. W związku z tym interpretacja dzisiejszych danych może być trudna. Dużo wyższa od oczekiwań inflacja rozbudzi nadzieje na podwyżki i spowoduje spadki na rynku obligacji, co może się odbić negatywnie na złotym. Łatwiej jest ocenić skutki wyższej lub niższej inflacji CPI w USA. Dane, które nie potwierdzą wczorajszych danych PPI mogą spowodować osłabienie złotego do 3.89. Niska inflacja bazowa, tj. poniżej 0.1%-0.2% powinna wywołać osłabienie dolara i umocnienie złotego w okolice wsparcia 3.86.