Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 17.08.2006 15:49

Gdyby nie końcówka sesji, byłaby to jedna z najnudniejszych sesji na GPW z

punktu widzenia WIG20 i kontraktów terminowych na ten indeks. Wciąż na rynku

nieobecne są duże zagraniczne fundusze, bez których polski parkiet nie

potrafi znaleźć trwałego kierunku i od pierwszych dni sierpniowej wyprzedaży

tkwi na jednym poziomie konsolidacji. Powtórzę, że do tej pory jako powód

Reklama
Reklama

niskiej aktywności na GPW wskazywać można było niekorzystny układ

kalendarza. Inwestorów paraliżowała perspektywa wtorkowego święta i sama

przerwa w notowaniach. Do tego dochodziło wyczekiwanie na bardzo ważne dane

CPI/PPI w USA, które zbiegły się z naszą rodzimą inflacją. Tyle tylko, że

jesteśmy już po tych wszystkich wydarzeniach i patrząc w kalendarz danych

makro nie można przecież powiedzieć, że aktywność na GPW wstrzymuje np.

Reklama
Reklama

jutrzejsza publikacja danych o produkcji przemysłowej (i PPI). Może trzeba

przypomnieć, że mamy środek europejskiego miesiąca wakacji ?

Większych zmian nie było nawet na otwarcie sesji, mimo że dobrą passę

kontynuowały amerykańskie indeksy. Nasdaq po wczorajszym wzroście zanotował

najlepszy trzydniowy wzrost od

sierpnia 2004 roku. Dow Jones zamknął się na poziomach najwyższych od 16

Reklama
Reklama

maja, a S&P zanotował poziomy nie widziane od 11 maja. Zignorowania tego

ruchu przez GPW wynika po części z faktu zdyskontowania dobrych danych CPI

już na sesji środowej. Po drugie sporym niebezpieczeństwem dla emerging

markets jest załamanie koniunktury na rynku surowców, a ostrzega przed tym

indeks towarów CRB, który testuje średnią 200 sesyjną, o czym szerzej

Reklama
Reklama

pisałem rano. Zarówno ropa, jak i miedź w trakcie dzisiejszej sesji dalej

spadały, więc o optymistycznym wariancie odreagowania indeksu CRB od

wsparcia nikt raczej jutro nie będzie wspominać, a dopóki widmo głębszej

przeceny surowców wisi nad rynkami finansowymi, dopóty rynki wschodzące mogą

być w niełasce globalnych funduszy.

Reklama
Reklama

Dzisiejsza sesja tak jak każdy z poprzednich dni jest oddzielnym epizodem i

nie wskazuje kierunku na kolejne dni. Jutro rynek znowu powinien szukać

kierunku, a nawet jeśli o 14:00 wskaże go produkcja przemysłowa (oczekiwany

wzrost w lipcu 14,4 do 15 proc. r/r), to największe fundusze swoją reakcję

pokażą najwcześniej dopiero w przyszłym tygodniu. Wiadomością dnia na

Reklama
Reklama

jutrzejszej sesji może się okazać napływ/odpływ kapitałów do funduszy

inwestujących na emerging markets. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama