Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Bieżący tydzień na rynku walutowym zaczął się bardzo ciekawie. Pojawiły się dosyć duże zmiany i atak na istotne poziomy. W przypadku eurodolara udało się bowiem kupującym doprowadzić do wyjścia kursu powyżej 1,29, choć jak na razie było ono jedynie chwilowe i w ostatnich godzinach doszło do ponownego zejścia eurodolara poniżej tej bariery.

Publikacja: 22.08.2006 07:09

W zasadzie ciężko się doszukiwać konkretnych przyczyn fundamentalnych takiego zachowania. W komentarzach oczywiście cały czas odgrzewany jest temat stóp procentowych i aktualna, względnie słaba kondycja amerykańskiej waluty przypisywana jest właśnie dyskontowaniu zakończenia cyklu podwyżek ceny pieniądza. Słabsze dane makroekonomiczne osłabiają więc dolara, ale jednocześnie pomagają rynkowi kapitałowemu i na odwrót.

Skoro o danych mowa, to ten tydzień jest w nie wyjątkowo ubogi. Pierwsze dane z rynku amerykańskiego dostaniemy bowiem dopiero w środę, a będzie to sprzedaż domów na rynku wtórnym (w czwartek na pierwotnym). W tym tygodniu w zasadzie będą to najbardziej istotne dane i można się spodziewać, że wywołają one podobną reakcję, czyli jeśli sprzedaż okaże się niższa od prognoz, wówczas będzie to kolejny impuls potwierdzający osłabienie w sektorze nieruchomości, a tym samym dający FED argumenty za zakończeniem zacieśniania polityki pieniężnej. Te dane jednak dopiero jutro, a na dziś mamy jedynie dane dotyczące bilansu na rachunku obrotów bieżących w Eurolandzie za czerwiec (prog. deficyt 6,5mld EUR), jak również czerwcowe zamówienia przemysłowe (prog. -0,2%). Dostaniemy także niemiecki indeks koniunktury instytutu ZEW (dane za sierpień), który szacuje się na poziomie 12,1pkt. Z powyższych publikacji jedynie publikacja indeksu koniunktury ma szansę znaleźć jakieś odzwierciedlenie na rynku. Dane z Eurolandu nie powinny mieć większego wpływu na poziom cen.

EUR/USD

Jeśli chodzi o sytuację techniczną, to ta nadal pozostaje dobra. Co prawda nie udało się kupującym trwale wyjść powyżej poziomu 1,29, ale kurs nadal utrzymuje się przy maksimach dotychczasowej zwyżki. Obecnie można tu mówić o wzrostowym kanale, którego zakres to 1,2825 - 1,2950. Wczorajszym, chwilowym przekroczeniem poziomu 1,29 udało się właśnie wyznaczyć jego górne ograniczenie. Pierwszym symptomem osłabienia przewagi strony popytowej byłoby więc zejście pod poziom jego dolnego ograniczenia. Póki ten rejon się trzyma, cały czas większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant kontynuacji wzrostu wartości euro do dolara.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Krótkoterminowa sytuacja techniczna uległa wczoraj poprawie na korzyść dolara na parze amerykańskiej waluty względem jena japońskiego. Lekki spadek kursu w godzinach porannych pozwolił na przetestowanie okolic 2-tygodniowej linii wzrostowej, natomiast odbicie się od niej i w konsekwencji umocnienie dolara przełożyło się na przełamanie tygodniowej linii trendu spadkowego. Taki układ w zasadzie otwiera teraz kupującym drogę w kierunku 116,70, czyli rejonu zeszłotygodniowych maksimów. Najbliższym poziomem, którego przekroczenie osłabiałoby przewagę posiadaczy długich pozycji, jest cena 115,50.

EUR/JPY

Wczorajszy dzień wydaje się wreszcie nieco zmieniać techniczny obraz na parze eurojena. Wspominałem tu już od dłuższego czasu, że byliśmy jak do tej pory świadkami ataku na nowe maksima trendu, po czym szybkiego cofnięcia się z nowych poziomów i chwilę później ponownych prób wyjścia na nowe maksima. Wczorajsza, bardzo dynamiczna zwyżka euro dosyć skutecznie oddaliła kurs od dotychczasowych poziomów, co tym samym może sugerować, że trend wzrostowy nabiera tu wreszcie nieco bardziej wyraźnego przyspieszenia. Obecnie doszukiwanie się oporów nie ma większego sensu, a bardziej należałoby się skupić na wsparciach. Najbliższe znajduje się przy cenie 148,88, natomiast nieco niżej popyt winien być również aktywny na poziomie ponad 3-tygodniowej linii trendu wzrostowego (148,50). Dopiero jej przełamanie (a jest ona wiarygodna - 5 punktów stycznych) miałoby szansę poważniej zmienić układ sił na tej parze. Póki co, cały czas przewaga leży po stronie posiadaczy długich pozycji.GBP/USD

Bardzo ciekawa sytuacja ma obecnie miejsce na funcie względem amerykańskiej waluty. Druga część minionego tygodnia przyniosła tu przełamanie miesięcznej linii trendu wzrostowego. Osłabienie dolara, jakie pojawiło się wczoraj, zatrzymało się idealnie na poziomie przełamanego wcześniej wsparcia (1,90) i z okolic linii trendu widoczne jest w ostatnich godzinach kolejne umocnienie dolara. Taki układ tylko potwierdza wagę sygnału sprzedaży, bowiem można tu mówić o klasycznym ruchu powrotnym. Obecnie najbliższym wsparciem będą piątkowe dołki (1,8780). Ich przekroczenie sygnalizowałoby kolejne problemy posiadaczy długich pozycji.

USD/CHF

Sytuacja nie zmienia się za to na parze dolara względem szwajcarskiej waluty. Można tu bowiem mówić o konsolidacji w zakresie 1,22 - 1,2450. Wczoraj doszło jedynie do odbicia się od jej dolnego ograniczenia, co może obecnie wywierać presję na wzrost wartości dolara w kierunku 1,2450. Nieco niżej podaż może się pojawić w rejonie 1,2380 (maksima z piątku). Jak na razie nie widać tu niestety żadnego, konkretnego trendu, a wczorajszym odbiciem od 1,22 wsparcie uległo jedynie umocnieniu, co z kolei będzie sugerowało, że jego ewentualne przełamanie winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej, silnej fali deprecjacji dolara.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama