Rynek "przetrawił" już potencjalne skutki nowego programu konwergencji Węgier, który po raz pierwszy w szacunkowej wersji ujrzał światło dzienne w ostatni piątek. Tym samym opublikowane wczoraj oficjalne informacje nie zrobiły na inwestorach już takiego wrażenia. Podano, że w 2009 r. deficyt budżetowy może spaść do poziomu 3,2 proc. PKB, ale przy wzroście długu publicznego do 70,8 proc. PKB wobec 67,9 proc. planowanych na ten rok. Nieco niższa od rynkowych szacunków ma być przyszłoroczna inflacja, która może wynieść 6,2 proc. r/r. Warto jednak pamiętać o tym, iż jest to znacznie powyżej normy z Maastricht. Tym samym nieco dziwi optymizm tamtejszego ministra finansów, który przyznał, że Węgry będą starać się, aby przyjąć euro w 2011 r.
Dzisiaj rano wpływ na złotego miało także oczekiwane osłabienie amerykańskiego dolara (o czym więcej w części międzynarodowej). Co ciekawe inwestorzy próbują nie przywiązywać na razie zbyt dużej wagi do tego, co płynie z naszej polityki. Z drugiej strony sam Andrzej Lepper przyznał wczoraj, iż mówiąc o możliwych wcześniejszych wyborach nie miał na myśli terminu jesiennego, a działania koalicji w kwestii ordynacji samorządowej, sugerują raczej, iż ostatnie słowa szefa Samoobrony były typową wyborczą grą i miały na celu wyróżnienie się od PiS-u.
Dzisiaj rynek otrzyma dosyć ważne informacje o inflacji bazowej za lipiec. Oczekiwania rynku są tutaj dosyć rozbieżne (od 0,9 proc. r/r do 1,3 proc. r/r), niemniej jednak można oczekiwać, iż będzie ona wyższa niż czerwcowe 1,0 proc. r/r. Jednak w opinii rynku nie zmieni to oczekiwań, iż podwyżki stóp procentowych przez RPP nastąpią dopiero w przyszłym roku.
Naszym zdaniem obserwowane teraz umocnienie złotego nie jest sygnałem powrotu do trendu aprecjacyjnego obserwowanego w ostatnich tygodniach. Obecny ruch traktowalibyśmy raczej w ramach korekty ostatniego ruchu i tym samym okolice 3,8850-3,89 na EUR/PLN sugerowalibyśmy wykorzystywać do zakupów. W przypadku USD/PLN prognozujemy na dzisiaj przedział wahań 3,03-3,0550 zł, niemniej jednak okolice poniżej 3,03 zł byłyby atrakcyjne do dłuższych zakupów.
Rynek międzynarodowy: