Rok 2007 stanowi dużą niewiadomą, gdyż oczekuje się wzrostu inflacji, która wynika m.in. z podwyżki VAT w Niemczech, presji na wzrost płac ze strony związków zawodowych, spadku konsumpcji (której obecny wzrost wywołany jest m.in. oczekiwanymi podwyżkami podatków i stóp procentowych) i słabszego sentymentu. Wydaje się, że ECB nie chce zbyt szybko podnosić stóp, właśnie ze względu na niepewność dotycząca wpływu tych czynników, lecz ECB chce mieć wszystkie opcje otwarte i stara się moderować oczekiwania inflacyjne jastrzębią retoryką. Dzisiejszy dzień przyniesie dużą zmienność na EURUSD i GBPUSD i obligacji, gdyż publikowane będą dane NFP, dane z rynku nieruchomości i dane o sentymencie. Wszystkie trzy mogą potwierdzić obawy rynku o osłabieniu w drugim kwartale 2006, jednak skala osłabienia jest nie do końca jasna, gdyż ostatnie dane na temat PKB pokazały nieco mniejszy spadek tempa wzrostu niż wcześniej oczekiwano.
USD/PLN
EURUSD powrócił z poziomów poniżej 1.2790, gdyż inwestorzy mogli być skłonni na tym poziomie pozamykać część długich pozycji w dolarze, by ograniczyć ryzyko w dniu, w którym publikowane będą tak istotne dane jak NFP oraz dane z rynku nieruchomości i dane o sentymencie. Wszystkie trzy serie mogą dziś bardzo zaszkodzić dolarowi, więc wzrosty dolara powinny być dziś przed południem bardzo ograniczone. Sądzimy, że EURUSD najprawdopodobniej przed 14.30 będzie wyżej niż obecnie (1.2804) więc wszelkie wzrosty USDPLN będą szybko tłumione. Niewykluczone, że pod koniec dnia dziś na USDPLN zobaczymy nowe krótkoterminowe dołki, nawet poniżej 3.05. Wszystko zależy od danych, ewentualna słabość EUR przed 14.30 będzie związana z wczorajszą decyzją ECB, więc nie powinniśmy dziś zobaczyć poziomów niższych niż minimum z wczoraj.
EUR/PLN
Dzisiejsze dane z amerykańskiego rynku pracy mogą jak zwykle wywołać dużą zmienność na EURUSD. Jednak ze względu na fakt, że EURPLN w ostatnich dniach wydaje się reagować w podobny sposób co EURHUF na zmiany EURUSD wynikające z informacji dotyczących stóp procentowych bądź danych makro w Europie, sądzimy, że reakcja może być stosunkowo niewielka. Słabe dane spowodują oczywiście wzrosty cen obligacji zarówno amerykańskich jak i bundów, co może przełożyć się na niewielkie umocnienie forinta i złotego, gdyż właśnie relatywne stopy procentowy i oczekiwania mają w ostatnim czasie największy wpływ na obie waluty. Fakt, że dzisiaj rano EURPLN jest wyżej niż wczoraj wieczorem, mimo spadku rentowności niemieckich obligacji jest niepokojący, lecz może to być wynik słabszych danych PMI. Po otwarciu rynku może dojść do powrotu EURPLN na poziomy widziane wczoraj po południu. Sądzimy, że brak kontynuacji umocnienia złotego wczoraj jest złym sygnałem, aczkolwiek niemożność przełamania oporu przy 3.9650 daje szanse na to, że tworzy się na tym drugi szczyt.