Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Podwyżki stóp w Europie nadal bardzo prawdopodobne Wypowiedzi Tricheta po decyzji oraz w trakcie sesji pytań uspokoiły rynki, a szczególnie rynek obligacji, który początkowo zareagował spadkami. Potem jednak sytuacja się odwróciła. Najwyraźniej szef ECB był dość przekonujący, skoro mimo wzrostu prognozy inflacji na przyszły roku oraz przyznania, że presja ze strony płac jest niepokojąca doszło do spadków rentowności obligacji.

Publikacja: 01.09.2006 10:30

Rok 2007 stanowi dużą niewiadomą, gdyż oczekuje się wzrostu inflacji, która wynika m.in. z podwyżki VAT w Niemczech, presji na wzrost płac ze strony związków zawodowych, spadku konsumpcji (której obecny wzrost wywołany jest m.in. oczekiwanymi podwyżkami podatków i stóp procentowych) i słabszego sentymentu. Wydaje się, że ECB nie chce zbyt szybko podnosić stóp, właśnie ze względu na niepewność dotycząca wpływu tych czynników, lecz ECB chce mieć wszystkie opcje otwarte i stara się moderować oczekiwania inflacyjne jastrzębią retoryką. Dzisiejszy dzień przyniesie dużą zmienność na EURUSD i GBPUSD i obligacji, gdyż publikowane będą dane NFP, dane z rynku nieruchomości i dane o sentymencie. Wszystkie trzy mogą potwierdzić obawy rynku o osłabieniu w drugim kwartale 2006, jednak skala osłabienia jest nie do końca jasna, gdyż ostatnie dane na temat PKB pokazały nieco mniejszy spadek tempa wzrostu niż wcześniej oczekiwano.

USD/PLN

EURUSD powrócił z poziomów poniżej 1.2790, gdyż inwestorzy mogli być skłonni na tym poziomie pozamykać część długich pozycji w dolarze, by ograniczyć ryzyko w dniu, w którym publikowane będą tak istotne dane jak NFP oraz dane z rynku nieruchomości i dane o sentymencie. Wszystkie trzy serie mogą dziś bardzo zaszkodzić dolarowi, więc wzrosty dolara powinny być dziś przed południem bardzo ograniczone. Sądzimy, że EURUSD najprawdopodobniej przed 14.30 będzie wyżej niż obecnie (1.2804) więc wszelkie wzrosty USDPLN będą szybko tłumione. Niewykluczone, że pod koniec dnia dziś na USDPLN zobaczymy nowe krótkoterminowe dołki, nawet poniżej 3.05. Wszystko zależy od danych, ewentualna słabość EUR przed 14.30 będzie związana z wczorajszą decyzją ECB, więc nie powinniśmy dziś zobaczyć poziomów niższych niż minimum z wczoraj.

EUR/PLN

Dzisiejsze dane z amerykańskiego rynku pracy mogą jak zwykle wywołać dużą zmienność na EURUSD. Jednak ze względu na fakt, że EURPLN w ostatnich dniach wydaje się reagować w podobny sposób co EURHUF na zmiany EURUSD wynikające z informacji dotyczących stóp procentowych bądź danych makro w Europie, sądzimy, że reakcja może być stosunkowo niewielka. Słabe dane spowodują oczywiście wzrosty cen obligacji zarówno amerykańskich jak i bundów, co może przełożyć się na niewielkie umocnienie forinta i złotego, gdyż właśnie relatywne stopy procentowy i oczekiwania mają w ostatnim czasie największy wpływ na obie waluty. Fakt, że dzisiaj rano EURPLN jest wyżej niż wczoraj wieczorem, mimo spadku rentowności niemieckich obligacji jest niepokojący, lecz może to być wynik słabszych danych PMI. Po otwarciu rynku może dojść do powrotu EURPLN na poziomy widziane wczoraj po południu. Sądzimy, że brak kontynuacji umocnienia złotego wczoraj jest złym sygnałem, aczkolwiek niemożność przełamania oporu przy 3.9650 daje szanse na to, że tworzy się na tym drugi szczyt.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Wczorajsza sesja przyniosła wzrost notowań eurodolara do oporu na poziomie 1,2880, po którym nastąpiła bardzo gwałtowna korekta do 1,2790. Pierwszy ruch był spowodowany zasygnalizowaniem przez prezesa ECB woli dalszego zaostrzania polityki monetarnej w strefie euro. Wciąż niskie stopy procentowe i coraz lepsza kondycja gospodarki powodują, że według Tricheta wciąż istnieje duże ryzyko wzrostu inflacji. Jednak z tonu wypowiedzi nie można było wywnioskować czy do końca roku czekają nas jeszcze dwie czy jedna podwyżka kosztu pieniądza w eurolandzie. Euforia związana z jastrzębią retoryką szefa ECB minęła bardzo szybko, a notowaniom eurodolara nie udało się przebić ważnego oporu na poziomie 1,2880. Dane z USA nie były rewelacyjne, jednak amerykańskim inwestorom w celu wzmożonych zakupów dolara wystarczyło, że były lepsze od oczekiwań. Inflacja bazowa PCE wyniosła w lipcu 0,1 proc. m/m i 2,4 proc. r/r i (prognoza odpowiednio 0,2 i 2,4 proc.) co przełożyło się na dalszy spadek rentowności obligacji amerykańskich, jednak znów taniejąca ropa naftowa zachęciła inwestorów do otwierania długich pozycji w dolarze. Podczas dzisiejszej sesji dane ze strefy euro nie powinny mieć większego wpływu na notowania eurodolara (wskaźniki PMI, stopa bezrobocia, zrewidowane tempo wzrostu PKB w drugim kwartale). Inwestorzy już od wczoraj budują długie pozycje w dolarze pod spodziewany dobry odczyt kreacji miejsc pracy w sektorze pozarolniczym (prognoza 125 tyś.). Jeżeli się okaże, że gospodarka amerykańska wytworzyła ponad 130 tyś. miejsc pracy w sierpniu, możliwe jest przyspieszenie spadków eurodolara. Do czasu tej publikacji notowania powinny poruszać się w konsolidacji 1,2780 -1,2840.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama