Oczekiwano, że w ujęciu miesięcznym spadnie ona o 0,4%, podczas gdy mieliśmy do czynienia ze wzrostem o 0,6%, natomiast w ujęciu rocznym oczekiwano wzrostu o 1,4%, a faktycznie wyniósł on 2,5%. Tak dobre dane są sygnałem możliwości pojawienia się presji inflacyjnej, a to już z kolei byłby argument dla ECB za podwyżką ceny pieniądza, co z kolei winno się przekładać na umocnienie europejskiej waluty. Dzisiaj z danych z rynku amerykańskiego zapoznaliśmy się jedynie z Raportem Challengera o planowanych zwolnieniach. Tutaj z kolei dane mogły rozczarowywać, ale ostatecznie nie miały większego wpływu na notowania amerykańskiej waluty. Poprzedni odczyt był na poziomie 37,1tys, natomiast obecnie już 65,2tys. Kolejnym impulsem ze strony fundamentalnej, który może poważniej wpłynąć na rynek, będzie jutrzejsza publikacja Beżowej Księgi, czyli raportu o stanie amerykańskiej gospodarki, z którego być może będzie można odczytać jakieś sygnały dotyczące dalszych posunięć FED w zakresie kształtowania polityki monetarnej.
USD/PLN
Dzisiejszy dzień na dolarze względem złotego jest bardzo spokojny. Mamy tu do czynienia z konsolidacją w bardzo wąskim zakresie cenowym 3,08 - 3,0950. Sytuacja techniczna nie ulega więc zmianie, czyli wciąż kurs porusza się w zakresie miesięcznego, wzrostowego kanału, którego ograniczenia zawierają się obecnie w rejonie 3,07 - 3,1250. Można zakładać, że póki trzyma się jego dolne ograniczenie, posiadacze długich pozycji wciąż utrzymują wypracowaną wcześniej przewagę.
EUR/PLN
O ile za sprawą umocnienia dolara na głównych parach złoty ma dziś utrudnione zadanie, aby umacniać się wobec amerykańskiej waluty, o tyle idzie to już nieco lepiej na eurozłotym. Spadek kursu tej pary doprowadził aktualnie do przetestowania poziomu około 3-tygodniowej linii trendu wzrostowego, którą można tu również uznać za dolne ograniczenie klina zwyżkującego. Wsparcie znajduje się obecnie przy cenie ok. 3,9530. Jego przełamanie otwierałoby drogę do 3,93, gdzie można się doszukiwać kolejnego poziomu o charakterze popytowym.