Nieco większe ruchy odnotowano na parach GBP/USD i USD/JPY.
Opublikowane wczoraj dane makroekonomiczne ze strefy euro były mieszane. Z jednej strony spadek wskaźnika PMI dla sektora usług w sierpniu był nieco większy, niż zakładano (do 54,3 pkt. dla Niemiec i 57,1 pkt. dla całej strefy euro), a z drugiej opublikowane dane o lipcowej sprzedaży detalicznej były dosyć dobre. Figura wyniosła 0,6 proc. w ujęciu miesięcznym i aż 2,5 proc. r/r. Z kolei ze Stanów nadeszła tylko publikacja ankiety planowanych zwolnień w amerykańskich przedsiębiorstwach opracowywana przez firmę Challenger, Gray & Christmas. Okazało się, że odczyt nieoczekiwanie wzrósł w sierpniu o 76 proc. m/m do 65,2 tys., co może sugerować zbliżające się pogorszenie się sytuacji na rynku pracy. Innymi słowy to kolejny czynnik potwierdzający, że amerykańska gospodarka zwalnia.
Więcej publikacji rynek otrzyma dzisiaj. W samo południe nadejdą dane o nowych zamówieniach w niemieckim przemyśle, ale bardziej istotne będą publikacje z USA. O godz. 14:30 rewizja danych o wydajności i kosztach pracy w II kwartale (figury opublikowane w sierpniu nieco zaskoczyły), a o godz. 16:00 publikacja wskaźnika ISM dla sektora usług. Tutaj inwestorzy spodziewają się jednak nieznacznej poprawy - w sierpniu odczyt mógł wynieść 55,0 proc. wobec 54,8 proc. w lipcu. Natomiast o godz. 20:00 opublikowany zostanie okresowy raport nt. stanu gospodarki opracowywany przez FED, nazywany Beżową Księgą. Czy jednak dane te pokażą rynkowi kierunek?
Naszym zdaniem może być o to trudno, także podczas dzisiejszej sesji spodziewamy się, że notowania EUR/USD pozostaną w przedziale 1,2790-1,2840
Rynek krajowy: