O 14:30 opublikowany zostanie stan bilansu handlu zagranicznego USA (prognoza: -65.5 mld USD, poprzednio: -64.8 mld USD). Z teoretycznego punktu widzenia są to ważne dane, ale obecny nastrój na rynku (inwestorzy skupiają się przede wszystkim na przyszłych podwyżkach stóp procentowych) sprawia, że przed piątkowymi danymi o inflacji w USA (CPI core) nie należy oczekiwać zbyt dużych zmian sytuacji na eurodolarze.
Również dzisiaj kolejne dane z Wlk. Brytanii (10:30, CPI), które mogą dostarczyć argumentów przeciw kolejnej podwyżce stóp procentowych w tym kraju. Wtorek jest dniem bilansów, o jedenastej rachunek obrotów bieżących Eurolandu, o 14:00 bilans płatniczy w Polsce. Nie oczekujemy dużego wpływu na rynek w/w informacji.
Na rynku krajowym widać, że powrót do mocniejszego złotego już nie "za górami" przynajmniej, jeśli chodzi o eurozłotego. Przemawia za tym sytuacja techniczna tej pary oraz to, że wczoraj po raz pierwszy udało się powstrzymać nieprzerwaną deprecjację polskiej waluty. USDPLN ma w sobie więcej potencjału wzrostowego (jeśli podtrzyma się prognoza mówiąca o powrocie do silniejszego dolara na EURUSD). Sygnałem odwrócenia trendu będzie przebicie w dół ważnych z psychologicznego punktu widzenia poziomów 3.9550-80 i 3.1200-50.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych