Jest to w naszej opinii także próba wpłynięcia na oczekiwania inflacyjne poprzez zwrócenie uwagi na pogarszające się perspektywy dla cen nieruchomości. Drugim elementem jest rola cen ropy. FED podkreślił, że one są w dużej mierze odpowiedzialne za utrzymywanie się cen ropy na zawyżonym poziomie i że ostatnie spadki cen na rynkach towarowych, w tym cen ropy powinny pomóc zdusić inflację. Jednocześnie FED wskazuje, że jest to też największy czynnik ryzyka mogący zmusić w przyszłości FED do kontynuacji podwyżek. Nasze wnioski są następujące: FED czeka aby efekt podwyżek stóp, dekoniunktury na rynku nieruchomości i spadku cen ropy wreszcie ujawnił się w indeksach inflacji. Nie jest to komfortowa sytuacja, gdyż zwlekając toleruje pozostawanie inflacji na poziomach, które sam uznaje za zbyt wysokie. Brak skuteczności tej polityki może być dużym ciosem dla wiarygodności FED i to może w dłuższym terminie zaszkodzić dolarowi. Trudno przewidzieć jaki efekt miały by kolejne wymuszone podwyżki. Na pewno mogły by wywołać dalsze umocnienie dolar na zasadzie relatywnych stóp procentowych, dla rynku obligacji i giełdy taka decyzja po długiej przerwie oznaczałaby silne spadki.
USD/PLN
Decyzja FOMC powinna stanowić wsparcie dla złotego i wielu innych walut, gdyż wczorajszy komunikat jest bardziej łagodny niż poprzedni, jednak lokalne czynniki polityczne na to na razie nie pozwalają. Zgodnie z sugestiami z notatek, dolar może obecnie reagować bardziej na dane makro, gdyż właśnie od nich FED uzależnił dalsze kroki. Dzisiejsze dane, czyli tygodniowe bezrobocie nie powinno mieć znaczenia, lecz publikacja indeksu FED z Philadelphii może mieć istotny wpływ. Spodziewamy się, że USDPLN będzie nadal oscylował pomiędzy 3.09 i 3.13.
EUR/PLN
Kolejna noc zamieszek i dalsze osłabienie forinta do 275,00 nie pozwoliło złotemu odzyskać nieco sił po wczorajszej decyzji FOMC. Aby podtrzymać resztki optymizmu inwestorów minister Kluza podkreślił zobowiązanie do utrzymania deficytu na poziomie 30 mld. Nadal preferujemy handel w obecnych zakresach, czyli kupno w rejonie 3.94 i sprzedaż powyżej 3.96. FOMC zachowało się zgodnie z oczekiwaniami, więc nie ma powodów by obecne zachowanie rynku się istotnie zmieniło. Pogorszyć sytuację może głównie lokalna polityka i sytuacja na Węgrzech. Inwestorzy przyzwyczaili się do myśli, że obecna koalicja jest bardzo chwiejna i groźba rozpadu lub rozpad może nastąpić w dowolnym momencie. Jest mało prawdopodobne by rynek był tak naiwny by sądzić, że istnienie koalicji stanowi jakiś rodzaj gwarancji bezpieczeństwa dla budżetu na 2007 rok. Problemem, którego obecnie się niedocenia jest możliwość stosowania przez Kaczyńskiego polityki ustępstw w sprawach gospodarczych wobec Leppera by utrzymać się przy władzy.