W konsekwencji do południa rynek podlegał niewielkim wahaniom, trzymając się blisko poziomu otwarcia. Po południu zwiększyła się jednak nieco aktywność podaży, a rynek stosunkowo szybko cofnął się niemal do poziomu poniedziałkowego zamknięcia. Tutaj wszedł w kolejną ponad dwugodzinną konsolidację. Tuż przed rozpoczęciem sesji zwiększyła się nieco nerwowość i WIG20 spadł nieznacznie poniżej poniedziałkowego zamknięcia. Końcówka sesji, dzięki dobremu zachowaniu rynków zagranicznych, przyniosła odbicie, w rezultacie którego indeksy zakończyły dzień niewielkimi zwyżkami. Obroty były nieco wyższe od poniedziałkowych, ale tylko dzięki kilku większym umówionym transakcjom. Poziom aktywności odbiegał jednak w dół od tego, co można było obserwować nawet w okresie wakacyjnym. Z dużych spółek, ponownie, dobrze przez całą sesję zachowywały się KGHM. I Bioton. Nieco większe wzrosty notowały też Lotos, Millenium i BRE. W drugiej części sesji wyraźnie osłabiły się Pekao, TPSA i PKN. Rynek jako całość zachował się gorzej od parkietów zagranicznych. Trzeba jednak pamiętać, że dzień wcześniej było przeciwnie.
Po wyhamowaniu spadku w pobliżu lipcowo-sierpniowych minimów, WIG20 odbija. Odbicie to nie jest jednak tak dynamiczne jak pod koniec sierpnia. Rynek rośnie przy niskich obrotach a na wykresie WIG20 tworzą się świece o niewielkich korpusach, nie wskazujące na istotną przewagę popytu. Układ wskaźników technicznych powoli się poprawia (krótkoterminowy sygnał kupna utrzymuje oscylator stochastyczny), nadal można go jednak uznać za lekko negatywny. Pogarsza się natomiast układ średnich kroczących - SK-13 przecięła wczoraj od góry SK-34, generując tym samym sygnał sprzedaży. Dopóki jednak rynek pozostaje w trendzie bocznym sygnały płynące ze średnich nie mają dużego znaczenia - sygnał ten może być tak mało wiarygodny jak wygenerowany dwa tygodnie temu sygnał kupna. Dosyć ważną krótkoterminową strefę oporów dla WIG20 stanowi przedział: 2983 - 3000 pkt. Tutaj znajdują się średnie kroczące, górne ograniczenie utworzonej przy wysokich obrotach świecy z poprzedniej środy oraz linia trzytygodniowej tendencji spadkowej. Zatrzymanie wzrostu w tych okolicach może oznaczać powrót do tendencji spadkowej na kolejnych sesjach.