Budżet w kształcie przyjętym przez rząd jest kolejnym, który pokazuje, że polskim politykom brakuje wizji długofalowego rozwoju kraju i że bardziej skupiają się na celach doraźnych. Obecnie koniunktura jest dobra, ale pojawiają się już pierwsze chmury na makroekonomicznym niebie - RPP zauważa ryzyko wzrostu tempa inflacji ponad zaakceptowany przedział wahań w 2007 roku i odwołuje się do październikowej projekcji inflacyjnej - czyżby możliwa jest kolejna korekta prognoz?
Z technicznego punktu widzenia na eurozłotym brak wyraźnego trendu, kurs powrócił do strefy konsolidacji. Pomimo wczorajszych wzrostów USDPLN powrócił do kanału spadkowego, co w połączeniu z sierpniowymi wzrostami tworzy formację flagi.
Na eurodolarze odczuwalny jest brak przekonania rynku co do dalszego kierunku. Dzisiejsze dane mogą go wskazać o ile finalne szacunki PKB i deflatora w USA będą różnić się od poprzednich wyników, a to zdarza się rzadko. W piątek poznamy inflację w strefie euro, co może być testem dla zasadności ostatnio wybitnie jastrzębich komentarzy ECB. Eurodolar porusza się w paśmie 1.2680-1.2720.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych