Ten tydzień nie będzie obfitował w publikacje danych makroekonomicznych - tym samym inwestorzy skupią się na wydarzeniach w polityce, sytuacji w regionie, a także zmianach na światowych rynkach. Tymczasem w polskiej polityce nadal mamy pat, a PiS przystąpiło do kontrofensywy po dramatycznym spadku społecznego poparcia będącego wynikiem ujawnienia w ubiegłym tygodniu afery taśmowej. W piątek premier Jarosław Kaczyński zapowiedział, że priorytetem będzie w najbliższym czasie znalezienie większości w Sejmie i nie wykluczył, że jego ugrupowanie może potrzebować do tego nieco więcej czasu. To może sugerować, że PiS nie poprze wniosku Platformy Obywatelskiej, który może być głosowany podczas najbliższego posiedzenia Sejmu zaplanowanego na 10 października. Czy jednak uda się zawiązać koalicję z PSL? Spekuluje się, że ludowcy stawiają wygórowane warunki, które mogą być trudne do zaakceptowania dla PiS, a także dla jego współkoalicjanta - Ligi Polskich Rodzin. Ostatnio Waldemar Pawlak zasugerował, że do dymisji powinni podać się główni aktorzy afery taśmowej, czyli Adam Lipiński i Wojciech Mojzesowicz. Dzisiejsza prasa doniosła, że PiS mógłby poświęcić Mojzesowicza, ale czy to okaże się wystarczającym argumentem dla wznowienia rozmów? Politycy PSL mają świadomość, że w rządzie Jarosława Kaczyńskiego z czasem staliby się tylko wykonawcami politycznego planu Prawa i Sprawiedliwości. Według wcześniejszych informacji wszystko ma rozstrzygnąć się jutro, kiedy to ludowcy mają zdecydować, czy powrócić do rozmów. Co to wszystko oznacza dla złotego? Najprawdopodobniej dalszy ciąg marazmu.
Nienajlepiej dzieje się także u naszych południowych sąsiadów. Po wygranych z dużą przewagą przez opozycję wyborach samorządowych na Węgrzech, wczoraj na ulice powrócili demonstranci domagający się ustąpienia socjalistycznego rządu premiera Guyrcsanego. Głos zabrał także prezydent Laszlo Salyom wezwał wczoraj wieczorem parlament, aby ten doprowadził do rozwiązania politycznego kryzysu. W odpowiedzi szef rządu powtórzył, że nie zamierza podać się do dymisji, a jego rząd będzie kontynuował dotychczasową politykę. Wydaje się jednak, że dni tego gabinetu są już policzone, co w dłuższej perspektywie nie odbije się korzystnie na notowaniach węgierskiego forinta, który w poniedziałek rano nieznacznie tracił na wartości.
Dzisiejsza sesja powinna przynieść stabilizację notowań naszej waluty. Spodziewamy się wahań EUR/PLN w przedziale 3,96-3,9850 zł. Z kolei w przypadku USD/PLN sugerowalibyśmy sprzedaż po 3,1450 zł z celem do 3,1200 zł. W realizacji takiego scenariusza może pomóc spodziewane osłabienie się dolara na rynkach światowych.
Rynek międzynarodowy:
Od piątkowego popołudnia notowania euro wobec dolara na rynkach światowych pozostawały w pewnym zawieszeniu - oscylowaliśmy w przedziale 1,2663-1,2700. Dzisiaj rano kurs EUR/USD wynosił 1,2675.