Notowania zaczęły się od spadku, a pierwsze minuty przyniosły jego kontynuację. Kurs pokonał 2900 pkt. ale nie zaatakował wsparcia na 2883 pkt. Indeks otworzył się na minusie, jednak szybko zaczął odrabiać straty, co zapobiegło głębszej przecenie na kontraktach. Efektem było także mocne odbicie, po którym rynek dotarł do poziomu odniesienia. Został od nawet przebity, jednak nie udało się długo utrzymać kursu i na niewielkim minusie zapanowała stabilizacja. Zakończyło ją wybicie górą, które dało początek kolejnej fali zwyżkowej. Po przełamaniu poprzedniego szczytu i krótkim przygotowaniu w postaci niewielkiej korekty, doszło do testu ważnego oporu na 2940 pkt. Po przebiciu zwyżka została zatrzymana nieco poniżej maksimum ze środy, bo na 2951 pkt. Osłabienie sprowadziło kurs poniżej sforsowanej granicy, ale popyt nie dał za wygraną doprowadzając do ponownego ataku. Skuteczną zaporą dla wzrostu stał się tym razem wcześniejszy szczyt, jednak mimo spadku w końcówce zamknięcie wypadło nieco ponad oporem.
Sytuacja nie uległa większym zmianom. Rynek coraz bardziej pogrąża się w niewielkiej stabilizacji i dopiero jednoznaczne wybicie z tego stanu może pokazać kierunek wyraźniejszego ruchu. Lekko pozytywnym elementem wczorajszej sesji jest powrót ponad przebitą w poniedziałek linię średnioterminowego trenu wzrostowego. Nie jest to wprawdzie sygnał pozwalający przesądzać wybicie górą z obecnego horyzontu, ale może być wystarczającym pretekstem dla lekkiej poprawy na kolejnych sesjach. Nieznacznie lepszy stał się także układ wskaźników. Po okresie stabilizacji przy poziomie wyprzedania wyraźniej do góry ruszył CCI. Stochastic pokonał z dołu swą średnią, zaś %R wszedł do obszaru neutralnego. Niewielkie dno utworzył MACD, choć na tej podstawie nie można jeszcze liczyć na mocniejszy test średniej. Gorzej zaprezentował się z kolei ROC, który nie potwierdził wczorajszej zwyżki i zawrócił w dół. Biorąc pod uwagę powyższe przesłanki możliwa jest więc w kolejnych dniach dalsza stabilizacja pomiędzy najbliższymi ograniczeniami. Oporem jest strefa 2972-2990 pkt., której przebicie powinno otworzyć drogę do istotnej bariery na linii trendu spadkowego z końca lipca. Wsparcie zaś tworzy przedział 2877-2883 pkt. i jest to zarazem dolna granica większego horyzontu, a więc popyt nie powinien oddać jej bez walki.