Milczenie na temat aktualnej sytuacji amerykańskiej gospodarki z pewnością nie jest dobrym sygnałem, a jeśli do tego jeszcze dodamy negatywny wydźwięk wystąpienia przedstawiciela władz monetarnych z Kansas City to obraz dolara zaczyna blednąć. Thomas Koenig, szef Fed z Kansas City powiedział bardzo jednoznacznie, że inflacja w Stanach Zjednoczonych jest zbyt wysoka. Polityka pieniężna wyraźnie zarysowała się również w wypowiedzi Toshiro Muto z Banku Japonii, który zasygnalizował, że stopy w Kraju Kwitnącej Wiśni mogą wzrosnąć. Kolejnym negatywnym sygnałem był wczorajszy spadek indeksu ISM. We wrześniu jego wartość opadła do 52,9 pkt., podczas gdy analitycy oczekiwali spadku do 56 pkt. Na dodatek nie zmienił się poziom zamówień w przemyśle. Spadek aktywności sektora usługowego i stabilizacja zamówień sugerują schłodzenie gospodarki. Wszystkie te czynniki przełożyły się wprost proporcjonalnie w znaczący wzrost aktywności inwestorów na giełdach papierów wartościowych. W środę Dow Jones zyskał kolejne 1,05 proc. i pobił wtorkowy rekord zamknięcia wszechczasów. Indeks zakończył dzień na poziomie 11 850,61 pkt. A w czasie sesji osiągnął 11 851, 25 pkt., notując nowy rekord śródsesyjny. Drugi indeks, Standard & Poor?s 500 zamknął dzień najwyżej od 5,5 roku. Potwierdziła się tym samym zależność, że wysoki koszt pieniądza jest hamulcem obrotów na rynku akcji.
O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2709 dolara. Czynnikiem studzącym w pewnym stopniu zapędy zwolenników słabego dolara jest obecna sytuacja na rynkach towarowych. Spadek ceny złota (w nocy osiągnięty został nowy najniższy poziom: 559,34 dolarów!) i ropy naftowej do najniższych wartości od kilku miesięcy powoduje, że deprecjacja dolara jest bardzo łagodna i przebiega falowo.
Z istotnych informacji - dziś poznamy decyzję ECB w sprawie stóp procentowych. Analitycy spodziewają się wzrostu o 0.25 pkt do poziomu 3.25% z obecnych 3%. Sama decyzja może nie mieć istotnego wpływu na rynek, inwestorzy czekac będą na komentarz po decyzji, ponieważ to jego wydźwięk odsłoni założenia przyszłej polityki monetarnej. Ze Stanów Zjednoczonych poznamy dzisiaj cotygodniowy odczyt ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych. Informacja ta pomimo, że podawana w cieniu decyzji ECB może mieć istotny wydźwięk - ewentualny wzrost bezrobotnych stanie się kolejnym sygnałem wejścia gospodarki USA w okres wyraźnego schłodzenia.
Sytuacja techniczna eurodolara: ostanie godziny przyniosły powrót kursu powyżej psychologicznej bariery figury 1,2700. Można więc powiedzieć, że ponownie zakotwiczyliśmy się w obszarze ograniczonym od dołu wsparciami rozpoczynającymi się już od 1,2680, a od góry oporami 1,2715 i 1,2730. . Aktualny obraz intra day zdaje się sygnalizować możliwość powrotu notowań w rejon wskazanych powyżej obszarów wsparć. Dzisiejsza sesja to przede wszystkim wyczekiwanie na decyzje i następujący po niej komentarz w sprawie stóp procentowych w Eurostrefie. Z tego też powodu analiza techniczna będzie miała najprawdopodobniej ograniczone zastosowanie, a do samej decyzji pozostaniemy w zarysowującym się już wczoraj obszarze konsolidacji. Rynek tej pary w dalszym ciągu wygląda tak, jakby zbierał siły przed silnym uderzeniem.
RYNEK KRAJOWY