Zachowanie krajowej waluty cały czas determinowane jest zmianami na głównych parach oraz nieco polepszającym się w ostatnich dniach sentymentem do rynków wschodzących (kwestia uzyskania wotum zaufania dla Rządu na Węgrzech, czy też działania zmierzające do przesunięcia terminu wyborów w Polsce). Pewną rolę ogrywa również korekta na rynku amerykańskich obligacji. Jeśli zostałaby ona pogłębiona, wówczas inwestorzy musieliby zacząć szukać alternatyw dla inwestycji w amerykańskie papiery dłużne, co z kolei pewien strumień kapitału mogłoby z tego tytułu skierować na rynku wschodzące, z czego oczywiście również miałby szansę skorzystać złoty. Jeśli chodzi o publikacje danych makroekonomicznych z rynku krajowego, to takowych na dzisiaj nie przewidziano, zatem impulsów z tej strony nie należałoby się spodziewać.
USD/PLN
Na dolarze do złotego bez większych zmian. Nadal broni się krótkoterminowe wsparcie w rejonie 3,0880. Jego ewentualne przełamanie kazałoby się liczyć z wyznaczeniem kolejnej fali umocnienia złotego. Jeśli chodzi o opory, to nadal kluczowym pozostaje rejon 3,15. Nieco niżej podaż może być aktywna także w rejonie 3,1350, czyli przy przełamanej w zeszłym tygodniu linii trendu wzrostowego. Ich przełamanie generowałoby kolejne sygnały osłabienia krajowej waluty.
EUR/PLN
Wczorajszy dzień stał pod znakiem presji wzrostu wartości złotego, choć nie była ona znacząca. Kurs przełamał jak na razie zakres wsparcia w strefie 3,9200/50, natomiast kolejnego należałoby się doszukiwać przy cenie 3,9050. Jest to 61,8% zniesienie fali wzrostowej sierpień - wrzesień. W tych okolicach zatrzymała się również piątkowa fala spadkowa. Można więc zakładać, że jeżeli doszłoby do przełamania tego poziomu, należałoby się spodziewać pogłębienia spadku kursu w stronę sierpniowych dołków przy cenie 3,85.