Reklama

Komentarz poranny IDMSA

FED rozwiewa nieuzasadnione nadzieje na obniżki Po wczorajszych notatkach z ostatniego posiedzenia FOMC i wypowiedziach J. Hackera nikt nie powinien mieć nadziei na rychłe obniżki stóp. Erozja tych nadziei w ostatnich dniach była głównym czynnikiem umacniającym dolara. Dolar znajduje się bez wątpienia w trendzie wzrostowym, jednak wydaje się, że nadszedł już czas na małą korektę.

Publikacja: 12.10.2006 10:40

Wyraźne wyhamowanie spadków EURUSD mimo bardzo pozytywnych dla dolara wypowiedzi i sytuacji na innych rynkach, przede wszystkim obligacji i cen ropy sugeruję, że rynek na obecnych poziomach wycenił już w bardzo dużym stopniu ostatnie pozytywne wydarzenia. Dane na temat handlu zagranicznego mogą być wydarzeniem, które wywoła małą korektę nawet jeżeli będą dobry, gdyż umocnienie w kierunku 1.2500 da okazję do korzystnego zamknięcia długich pozycji.

USD/PLN

Sądzimy, że w związku z osłabieniem dolara i przewidywaną stabilną sytuacją na złotym USDPLN może dzisiaj zanotować po raz kolejny szczyt wokół 3.12. Sygnałów dzisiaj należy szukać głównie na rynku EURUSD i obserwować forinta, gdyż korekta ostatnich wzrostów tam może być symptomem realizacji zysków na rynkach wschodzących lub w naszym regionie. Jeżeli forint nadal będzie mocny to USDPLN będzie pod presją wynikającą z osłabienia dolara na rynku międzynarodowym. Dzisiaj po południu dolarowi mogą pomóc informacje o amerykańskiej gospodarce zawarte w Beżowej Księdze, publikowanej dzisiaj wieczorem.

EUR/PLN

Złoty jest dzisiaj słabszy mimo dobrego sentymentu do wysoko oprocentowanych walut i umocnieniu forinta. Po części ma to związek z osłabieniem korony czeskiej po akceptacji przez prezydenta Klausa dymisji rządu mniejszościowego w Czechach. Trudno nie dostrzegać analogii do sytuacji w naszym kraju. Złoty się może osłabiać ze względu na realizację zysków na długich pozycjach przed głosowaniem nad samorozwiązaniem sejmu. W ostatnich dniach złoty sporo zyskał na wartości, więc jest to idealna okazja do zamykania pozycji, gdy pojawia się dodatkowy czynnik ryzyka, nawet jeżeli arytmetyka wskazuje na małe szanse przejścia tego wniosku. Druga sprawa to budżet, nawet jeśli projekt w pierwszym czytaniu zostanie odrzucony, to marszałek sejmu może przełożyć drugie czytanie po poprawkach na następne posiedzenie sejmu, co da Pis czas na zbudowanie koalicji. W związku z tym złoty może pozostawać w miarę stabilny, gdyż nie ma bezpośredniego ryzyka zmiany sytuacji politycznej. Złoty zacznie na pewno tracić, jeżeli ostatnio polepszony sentyment do rynków wschodzących zacznie się pogarszać i waluty wysokooprocentowane znajdą się pod presją. Dzisiaj złoty powinien utrzymywać się powyżej 3.90 i być w miarę stabilny.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Wczorajsza bardzo nudna sesja zakończyła się wybiciem w dół z konsolidacji w bardzo wąskim przedziale 1,2535 - 1,2555. Sygnałem do dalszych zakupów dolara było przemówienie największego jastrzębia wśród członków FOMC - Jeffrey?a Lacker?a. Podczas konferencji podkreślił on, że dalsze podwyżki stóp procentowych w USA będą konieczne jeśli inflacja bazowa utrzyma się na bieżącym, zbyt wysokim poziomie. Warto przypomnieć, że Lacker jako jedyny podczas dwóch ostatnich posiedzeń FOMC głosował za dalszym podwyższaniem kosztu pieniądza przez Fed. Natomiast publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia pokazała zdecydowanie mniejszy problem z ustaleniem docelowej stopy funduszy federalnych niż miesiąc wcześniej, gdy szanse na podwyżkę były bardzo duże. 20-ego września Fed posiadał już wiedzę na temat spadających cen energii i niższych odczytów inflacji bazowej, więc decyzja o pozostawieniu kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie była łatwiejsza do podjęcia. Mimo pozostawienia otwartej drogi do jeszcze jednej podwyżki, wciąż powtarzająca się teza o wyhamowaniu wzrostu cen za sprawą spowalniającej gospodarki, ma raczej gołębią wymowę. Członkowie FOMC nie mogą jeszcze rozbudzić oczekiwań na obniżki stóp procentowych w USA, gdyż mogłoby to doprowadzić do wzrostu inflacji. Jednak rynek walutowy odczytał sygnał i od rana dolar traci na wartości. Nawet dzisiejsza publikacja sierpniowego bilansem handlu zagranicznego, który powinien pokazać mniejszy deficyt handlowy niż miesiąc wcześniej nie pomoże amerykańskiej walucie uchronić się przed realizacją zysków z ostatnich dwóch tygodni.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama