Na długich wykresach dolar i jego crossy wyglądają bardzo wzrostowo. Rejon 1.2450 na EURUSD wygląda przy tym jak krótkoterminowy cel jednej z fal umocnienia. Ostatnie dane makro mimo, że nie były rewelacyjne wpłynęły na umocnienie dolara. Świadczy to o sporym, jeśli nie przesadnym optymizmie. Sytuacja techniczna uzasadnia trzymanie długich pozycji w USA. Dobry sentyment do USD wynika także ze stałego wzrostu cen akcji i tylko lekko zniżkujących cen obligacji. Wzrost ceny złota i zatrzymanie spadków ceny ropy nie zaszkodziło dolarowi, aczkolwiek można tutaj zadać pytanie, czy nie jest to jakiegoś rodzaju sygnał, że nadchodzi nieuchronna korekta? Sądzimy, że z dalszymi wzrostami rynek poczeka aż będą znane dane o inflacji we wrześniu (PPI we wtorek, CPI w środę). W okresie tych 2 dni przed publikacją tych danych może właśnie nastąpić korekta.
USD/PLN
Dziś ostatni dzień rozmów o koalicji. Na jutrzejszym posiedzeniu głosowany będzie wniosek o samorozwiązanie sejmu. Mimo, że oficjalnie nie wiadomo na jakim etapie są rozmowy to można uznać za pewnik dwie rzeczy. Pierwsza, to że zainteresowane koalicją partie zrobi wszystko żeby pozostać w Sejmie i przy władzy. Druga to, że do ostatniego momentu nie będzie wiadomo, czy koalicja powstanie czy nie - taka taktyka już nie raz została zastosowana i ma na celu wywołanie ustępstw na rzecz Pis ze strony Samoobrony. Nie ma sensu oczekiwać nagłego wybuchu nerwowości na rynku - wszyscy już dawno wiedzą o co chodzi w polskiej polityce i bynajmniej nie ma to żadnego związku z realizowaniem potrzebnych reform. Obecny rząd tak małą wagę przywiązuje do spraw gospodarczych, że może być tylko lepiej. W związku z tym oraz oczekiwaną stabilizacją na EURPLN przewidujemy, że USDPLN będzie reagował głównie na ruchy EURUSD. Widzimy dziś rano umocnienie dolara, jednak w naszej opinii rynek poczeka z testowaniem 1.2450 do momentu aż będą znane dane na temat inflacji we wrześniu. Wzrosty USDPLN będą zatem ograniczone. 3.11/12 to w naszej opinii strefa oporu na dzisiejszy dzień.
EUR/PLN
Rynek nie przywiązuje uwagi do spraw politycznych czego dowodem był relatywny spokój w dniu ostatniego głosowania nad samorozwiązaniem sejmu. Znacznie większe znaczenie miały piątkowe dane na temat inflacji. Efektem niższego wskazania było umocnienie rynku długu i złotego. Przedstawiciele RPP nie byli jednoznaczni w ocenie zagrożenia inflacji, lecz dominował raczej gołębi stosunek do tej kwestii. Wrześniowe dane na temat wzrostu płac są w naszej opinii najważniejszą sprawą na dziś. Oczekiwania są wysokie (5.6%), jednak wszystko wskazuje, na to, że płace w Polsce rosną. Dane te zatem nie koniecznie negatywnie wpłyną na obligacje i złotego jeśli wzrost płac będzie faktycznie tak duży - rynek powinien taki wynik już wyceniać. W związku z powyższym oczekujemy dzisiaj stabilnego rynku, testu 3.8750 i konsolidacji poniżej 3.89. 3.8750 jest w naszej opinii kluczowym wsparciem, którego przełamanie oznacza, że droga na 3.84 jest otwarta.