Krótko po rozpoczęciu kasowego doszło do kolejnego testu, ale skończył się on jedynie niewielkim naruszeniem. Kontrakty zaczęły się osuwać i choć nie był to ruch mocny, to jednak sprowadził kurs poniżej pokonanego na otwarciu poziomu 3261 pkt. Nieco niżej atmosfera uspokoiła się, ale byki ograniczały się do powstrzymywania spadków, a inicjowane przez nie odbicia były niewielkie Rynek zaczął się konsolidować przy niewielkiej aktywności. Na początku drugiej połowy zapanował większy ruch za sprawą wyraźnego ożywienia podaży. Wybicie dołem z horyzontu w połączeniu z systematycznie pogarszającymi się nastrojami na Węgrzech dało impuls dla mocnej przeceny, której celem stało się wsparcie w przedziale 3200-3216 pkt. Naruszenie dolnej granicy sprowokowało odreagowanie, jednak była to jedynie korekta, a końcowe minuty przyniosły zdecydowane spadki. Udało się wybronić wsparcie na 3171 pkt., ale z powyższym obszarem sztuka ta już się nie powiodła.
Piątkowa sesja pogarsza sytuację i co najmniej trzy elementy dają powody do obaw, jeśli chodzi o kierunek w najbliższym czasie. Po pierwsze jest to przebicie w zdecydowany sposób pierwszego z ważniejszych wsparć, którym była strefa 3200-3216 pkt. Po drugie podaż skutecznie obroniła jeden z silnych oporów na poziomie 3281 pkt., który jest ostatnią zaporą przed historycznymi szczytami z maja w przedziale 3298-3310 pkt. W ten sposób szanse ataku na maksima w perspektywie kolejnych kilku sesji znacznie zmalały. Po trzecie wreszcie na wykresie powstała długa czarna świeca, która razem z poprzednią utworzyła "książkową" wręcz formację objęcia bessy, która jest jednym z mocniejszych układów zapowiadających odwrócenie trendu wzrostowego. Do tego niezbyt dobrego obrazu można dołożyć jeszcze pogorszenie w układzie wskaźników. Spadek potwierdziły m.in. Stochastic, CCI i RSI, na których od kilku dni aktualne są sygnały sprzedaży poparte dodatkowo niewielkimi negatywnymi dywergencjami. Kierunek na spadkowy zmienił ROC, a MACD utworzyły pierwszy od rozpoczęcia ostatniej fali wzrostowej szczyt. W obliczu takich przesłanek należy więc wkrótce liczyć się dalszym osłabieniem i testami kolejnych wsparć. Pierwszymi są poziomy 3171 pkt. i 3150 pkt., ale znacznie ważniejsza jest strefa 3126-3130 pkt.