Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 24.10.2006 09:04

W Stanach rozpoczęły się już Święta Bożego Narodzenia. Inwestorzy zabrali

się za dyskontowanie zbliżającego się najlepszego okresu w handlu. Optymizm

pozwalający prognozować szersze otwarcie portfeli amerykańskiego konsumenta

oraz związane z tym większe zyski spółek wynikał z dwóch wiadomości. Po

pierwsze - opublikowana średnia cena benzyny potwierdziła ostatni trend

Reklama
Reklama

spadkowy, a więc dolary zaoszczędzone na stacjach benzynowych będą mogły być

skierowane w inną stronę. Po drugie - Wal Mart dał dobre prognozy i

zapowiedział cięcia wydatków (brak nowych sklepów), co ma poprawić jego

sytuację finansową przynosząc większe zyski akcjonariuszom.

Gdyby na rynkach był inny trend, oraz inne nastroje (brak wiary w te wzrosty

od wielu tygodni wspiera bicie rekordów), to te wiadomości przeszłyby bez

Reklama
Reklama

echa, a może i w przypadku Wal Mart spółka skarcona byłaby za zaniechanie

ekspansji na nowe rynki. Wczorajsza sesja to kolejne bicie rekordów przez

S&P500 i Dow Jones, który wzrósł aż 114 pkt. Wlewający się na amerykańskie

parkiety kapitał ma ogromną siłę, ale wykupienie rynków jest gigantyczne i

proszę się nie zdziwić bardzo gwałtowną korektą w najbliższym czasie, nawet

jeśli w kolejnych tygodniach mamy kontynuować wzrosty na znacznie wyższe

Reklama
Reklama

poziomy.

Mimo, że na rynku surowców nie było znaczących zmian, to taka sesja w USA

musi przynieść pozytywne nastroje także dla GPW. Zaczniemy z nadzieją na

wzrosty WIG20, a o tyle to korzystne dla byków, że wczorajsza baza na

zamknięcie wyniosła 42 pkt., więc na początku sesji bardzo blisko będzie do

Reklama
Reklama

uruchomienia arbitrażu (koszyków kupna na kasowym) w przypadku dalszego

rozciągania bazy.

Wydarzeniem sesji będzie zapewne debiut akcji Dom Development, którego akcje

rozeszły się szybciej niż mieszkania w Warszawie i teraz jedyną zagadką jest

skala wzrostu w dniu dzisiejszym. To głównie medialne wydarzenie i wszystko

Reklama
Reklama

zostało już tutaj zdyskontowane (wszyscy wcześniej zakładali duży popyt i

ogromną redukcję). Dziś także NBP poda dane o inflacji bazowej (prognoza

1,4%), a GUS dane o sprzedaży detalicznej we wrześniu. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama