Giełda w USA również zareagowała na te dane, gdyż były one bardzo rozczarowujące. Pojawiają się także opinie, że to tempo może zostać zrewidowane jeszcze w dół. Dzisiejsze dane na temat wydatków i dochodów konsumentów oraz indeks cen PCE będą w centrum zainteresowania inwestorów, szukających dalszych faktów potwierdzających tezę, że amerykańska gospodarka jednak istotnie wyhamowała. Jedyne co nieco łagodzi bardzo negatywny wydźwięk tych danych to zawarte w komunikacie po ostatnim posiedzeniu FOMC stwierdzenie, że gospodarka będzie się rozwijać w umiarkowanym tempie. Patrząc na tempo wzrostu w ostatnich 4 kwartałach można uznać, że może to być tempo wynoszące nawet powyżej 2%. Nadal dużym pozytywnym czynnikiem, który w naszej opinii będzie ograniczał dalsze istotne osłabienie USD jest spora przewaga w oprocentowaniu tej waluty. Czynnikiem, który w najbliższym czasie może istotnie negatywnie wpłynąć na USD to publikacja dalszych słabych danych makro, podobnych do danych na temat PKB oraz dobre dane z Eurolandu, bądź jastrzębie wypowiedzi przedstawicieli ECB. W tym tygodniu publikowane jest mnóstwo danych z USA więc powinniśmy oczekiwać sporej zmienności, szczególnie w piątek po danych NFP.
USD/PLN
Silny spadek dolara na rynkach międzynarodowych przyczynił się do spadku USDPLN w okolice domniemanego wsparcia przy 3.05. Spadki niżej zostały wykorzystane do realizacji zysków. Mimo, że niższe tempo wzrostu PKB w USA powinno oznaczać relatywny wzrost atrakcyjności aktywów na rynkach wschodzących rynki te były w piątek słabsze. Uważamy, że przyczyną może być wzrost awersji do ryzyka, który przejawił się w postaci wzrostu cen złota, spadku cen akcji i realizacji zysków na niektórych rynkach, które w ostatnim czasie silnie rosły oraz umocnienia jena w wyniku likwidacji pozycji carry-trade. W przypadku silnego wzrostu awersji do ryzyka często dochodzi do realizacji zysków na wszystkich rynkach, a zamykanie carry-trade bardzo często wywołuje lawinę. Uważamy, że przedsmak tego widzieliśmy już w piątek na crossach jena. Sądzimy, że USDPLN będzie zachowywał się w tym tygodniu zgodnie z sygnałami, które napływać będą z rynku EURUSD i poruszać się będzie raczej swobodnie
EUR/PLN
Złoty powinien być w tym tygodniu w miarę stabilny. Fakt, że nie umocnił się w piątek po tak słabych danych o PKB w III kw. w USA związane jest najprawdopodobniej z lekkim wzrostem awersji do ryzyka i podążaniem z innymi rynkami wschodzącymi z braku czynników lokalnych. Sytuacja techniczna wskazuje na utworzenie się lokalnego dołka przy 3.85, który może wyznaczać granicę wahań w tym tygodniu. Optymistyczne wypowiedzi Gilowskiej na temat możliwego wyjścia z procedury nadmiernego deficytu nie wpłynęły na złotego, gdyż wszyscy dobrze wiedzą, że zależy to od utrzymania rewelacyjnych wyników polskiej gospodarki w przyszłym roku i że jest to jedyny czynnik na jakim rząd opiera plan poprawienia sytuacji fiskalnej. Nieco wyższy kurs EURPLN może wynikać dziś rano także z faktu publikacji danych na temat wzrostu PKB, prognozy są wysokie więc nawet dobry wynik - powyżej 5.2% ale poniżej 5.5% może być negatywnym zaskoczeniem. Sądzimy jednak, że złoty będzie raczej stabilny po tych danych.