Reklama

TMS: Komentarz poranny

Możliwa realizacja zysków na złotym Rynek krajowy: Poniedziałek przyniósł dalsze umocnienie naszej waluty, które było przełożeniem ruchu z ubiegłego tygodnia. We wtorek rano był on jeszcze kontynuowany, chociaż wydaje się, że krótkoterminowy przełom jest już coraz bliżej. Widać to było już w pierwszej godzinie rannego handlu (po godz. 9:00) kiedy to nasza waluta zaczęła stopniowo tracić na wartości. O godz. 9:58 za jedno euro płacono już 3,8290 zł , a za dolara 3,0030 zł (minima to 3,8220 zł i 2,99 zł).

Publikacja: 07.11.2006 09:29

Ostatnia siła złotego to wynik utrzymującego się bardzo dobrego klimatu w całym regionie - wczoraj najmocniejsza w historii była czeska korona, a od kilku tygodni bardzo dobrze zachowują się węgierski forint i słowacka korona. Z kolei u nas nastroje poprawiły zeszłotygodniowe wypowiedzi wicepremier Zyty Gilowskiej nt. możliwości szybszej niż to zakładano redukcji deficytu sektora finansów publicznych w przypadku utrzymania się pozytywnych tendencji w gospodarce (do 3,5 proc. PKB), a także poniedziałkowe zapewnienia, iż Polska może być gotowa na przyjęcie euro już w 2010 r., kiedy to ma zostać przeprowadzone referendum w tej sprawie. Dodatkowo resort finansów poinformował, że wykonanie budżetu po 10 miesiącach b.r. może być lepsze niż to wcześniej zakładano i wynieść 54-55 proc. rocznego planu. Z kolei na rynku spekulowano, że być może ministerstwo sprzedawało na rynku środki pozyskane z emisji japońskich samurajów w ubiegłym tygodniu. Wiarygodność tej plotki podważa jednak fakt dosyć dobrej bieżącej kondycji budżetu, a także wcześniejsze deklaracje, iż takie praktyki nie będą kontynuowane.

Co ciekawe to fakt brak reakcji rynku na prognozy Komisji Europejskiej, zwłaszcza w kwestii ograniczenia deficytu sektora finansów publicznych. Zdaniem unijnego komisarza ds. polityki monetarnej, J. Almunii spadnie on do 2008 r. do poziomu 3,9 proc. PKB, co nie jest już tak optymistyczne jak słowa minister Zyty Gilowskiej. Być może w opinii uczestników rynku KE ma dosyć konserwatywne i ostrożnościowe podejście w tej sprawie.

Dlaczego jednak spodziewamy się krótkoterminowego przełomu w najbliższym czasie? Odpowiedź tkwi w wykresie odchylenia od parytetu, które przetestowało dzisiaj okolice 19,40 proc. po mocnej stronie, które są odpowiednikiem minimów z maja b.r. Z kolei na EUR/HUF okolice 259,00 to 61,8 proc. zniesienia Fibonacciego wzrostów od września 2005 r. do lipca 2006 r. Z kolei u nas naruszenie poziomu 3,00 zł na USD/PLN zwykle zwiastowało zbliżające się odbicie. Jego katalizatorem będzie jednak zachowanie się EUR/USD, gdzie w ciągu najbliższych dni nie wykluczalibyśmy się wyraźniejszego ruchu w dół. Podsumowując, okolice 2,9850-2,99 na USD/PLN można wykorzystać do akumulacji "zielonych" na nieco dłużej, a w przypadku EUR/PLN takimi poziomami jest rejon 3,81-3,82. W ujęciu intraday spodziewamy się dzisiaj wahań USD/PLN w przedziale 2,9850-3,0150, a EUR/PLN 3,8100-3,8350.

Rynek międzynarodowy:

Pierwsze godziny poniedziałkowej sesji nie przyniosły kontynuacji umocnienia dolara z piątku, co po południu zaowocowało jego osłabieniem. Ruch ten był kontynuowany także w godzinach wieczornych i nocnych, co sprawiło, że dzisiaj rano za jedno euro płacono 1,2754, a osiągnięte maksimum to 1,2772. "Zielony" stracił także do pozostałych walut, w tym angielskiego funta i japońskiego jena. W pierwszym przypadku to wynik spodziewanej w czwartek podwyżki stóp procentowych przez Bank Anglii o 25 p.b. do poziomu 5,00 proc., a w drugim wypowiedzi szefa Banku Japonii. Toshihiko Fukui przyznał, że bank centralny może prewencyjnie podnieść stopy procentowe, chociaż kolejne ruchy będą podejmowane stopniowo.

Reklama
Reklama

Wczoraj po południu na rynek napłynęło kilka wypowiedzi członków FED, które jednak były ze sobą nieco sprzeczne. Michael Moskow i Sandra Pianalto ostrzegli, że kolejne podwyżki stóp procentowych mogą okazać się konieczne, jeżeli inflacja nie zacznie wyraźnie spadać, a Janet Yellen zwróciła uwagę na ryzyko zmniejszenia zakupów amerykańskich aktywów będące wynikiem procesu dywersyfikacji podejmowanego przez niektóre państwa. Wydaje się jednak, że ich ogólny wydźwięk był pro-dolarowy, jeżeli uwzględni się jeszcze wypowiedź byłego szefa FED podczas sympozjum zorganizowanego przez jeden z banków inwestycyjnych. Alan Greenspan stwierdził, że spowolnienie amerykańskiej gospodarki może okazać się przejściowe, a sytuacja na rynku nieruchomości może zacząć się poprawiać. Inwestorzy otrzymali także dosyć jastrzębią wypowiedź członka Europejskiego Banku Centralnego, która przyczyniła się do wzrostu wspólnej waluty. Axel Weber "alarmistycznie" odniósł się do perspektyw wzrostu inflacji, dodając, że nie widzi przesłanek mogących świadczyć o spowolnieniu gospodarki krajów "dwunastki". To może sugerować, iż przyszły rok będzie okresem dalszego wzrostu kosztu pieniądza, chociaż szef niemieckiej Buby jest znany ze swojego dosyć restrykcyjnego nastawienia.

Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych ze strefy euro (o godz. 11:00 poznamy informacje o sprzedaży detalicznej we wrześniu, a o godz. 12:00 dane o produkcji przemysłowej w Niemczech w tym samym okresie). Z kolei w USA o godz. 21:00 podane zostaną informacje o kredycie konsumenckim. Jednak najważniejszym wydarzeniem będą zaplanowane wybory do amerykańskiego Kongresu. Ostatnie sondaże pokazują, że Republikanie mogą stracić kontrolę w Izbie Reprezentantów, ale mogą ją utrzymać w Senacie. Niewątpliwie im większa będzie porażka administracji Busha, tym teoretycznie może mieć to negatywny wpływ na dolara, gdyż Demokraci nie są odbierani zbyt pro-rynkowo.

Analiza techniczna wydaje się jednak nie potwierdzać negatywnych wskazań dla dolara na najbliższe dni. Silne opory na EUR/USD można zlokalizować już na poziomie 1,2775 i jeżeli nie zostaną one w najbliższych dniach nie zostaną one wyraźnie pokonane, to możliwe będzie wykształcenie się krótkoterminowej fali spadkowej. Dzisiaj jednak spodziewalibyśmy się konsolidacji eurodolara w przedziale 1,2735-1,2775.

Sporządził:

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama