Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Na razie rynki nie mogą znaleźć kierunku Trudność w interpretacji wyniku wyborów w USA najlepiej obrazują komentarze czołowych agencji informacyjnych, które wytłumaczyły spadek, konsolidację i wzrost giełdy w ostatnich dniach tym samym czynnikiem - zwycięstwem demokratów. Polityka nigdy nie miała wielkiego wpływu na rynki finansowe więc nie ma powodu by było tak teraz.

Publikacja: 09.11.2006 10:01

Fundamentalne czynniki, które decydowały o ruchach kursów walut w ostatnich tygodniach nadal działają i nie widać na razie oznak by to się zmieniło. Są to przede wszystkim carry-trade, relatywne stopy inflacji i oczekiwania na słabsze lecz nie dramatyczne dane z USA, które potwierdzają tezę "miękkiego lądowania". Uważamy, że obecne konsolidacyjne zachowanie może trwać naprawdę długo i niewykluczone, że kolejne wypowiedzi przedstawicieli FED nadal będą wspierać dolara. Dolar musi być silny, jeśli ma powieść się plan ograniczenia inflacji poprzez słabszą koniunkturę gospodarczą. W związku z tym uważamy, że ze strony FED należy oczekiwać raczej wypowiedzi sprzyjających dolarowi.

USD/PLN

Wreszcie po trzech dniach ruchów technicznych przyszedł dzień w którym kursy może zareagują na dane makro z USA. Spadek cen w imporcie może być odebrany przez rynek jako jedna z oznak spadającej presji inflacyjnej, wiadomo jednak, że będzie on pochodną spadku ceny ropy. Dane o deficycie handlowym nie powinny mieć decydującego wpływu na notowania, ponieważ rynek jest teraz skupiony na inflacji i koniunkturze. Jeśli będzie niższy niż się oczekuje to znaczy, że gospodarka spowalnia, jednak zaskoczenie niższym wskazaniem będzie w pierwszym momencie dobrze odebrane przez rynek. Kłopotliwe dla dolara mogą być natomiast dzisiejsze dane o sentymencie konsumentów. Słabsze od oczekiwań wyniki wielkich sieci handlowych i spadek cen nieruchomości mogą przeważyć nad pozytywnymi czynnikami jakimi jest spadek cen ropy i zachowanie giełdy. Możliwe, że wpływ na tę serią może mieć także wynik wyborów do Kongresu, ale nie potrafimy go ocenić. Sądzimy zatem, że wczesnym popołudniem USDPLN może wykazywać lekką tendencję do aprecjacji jednak im bliżej końca sesji tym niepokój inwestorów i w związku z tym ograniczanie zakupów USD może być coraz bardziej widoczne. Uważamy, że dzisiejszy zakres wahań ukształtuje się na poziomie 2.99-3.01. Poniżej 3.00 na pewno jest wielu chętnych do kupowania USDPLN gdyż są to najniższe poziomy w tym roku i ten czynnik w naszej opinii pozwoli się kursowi USDPLN utrzymać na obecnych poziomach do końca tygodnia.

EUR/PLN

Umocnienie złotego natrafiło na opór w postaci silnych wsparć technicznych na wszystkich głównych crossach złotego. 3.80-82, 2.99 i 5.70 to bardzo silne poziomy, których przełamanie powinno doprowadzić do kilku figurowych spadków. Po kilku dniach wzrostów optymizm rynku się ugruntował i oczekuje się dalszej aprecjacji co skłania nas raczej do przyjęcia postawy przeciwnej. Na obecnych poziomach z pewnością jest spory interes do zakupów waluty, szczególnie USD, gdyż EURUSD także znajduje się w górnych partiach ostatnich zakresów. Uważamy, że ten popyt hamuje aprecjację złotego, lecz nie jest wystarczający by wywołać korektę techniczną, która z obecnych bardzo wyprzedanych poziomów wydaje się nieunikniona. Jeśli w najbliższym czasie nie dojdzie do odbicia i przełamania 3.85 to najprawdopodobniej czeka nas dalszy spadek EURPLN w okolice 3.78. Inne rynki w naszym regionie zachowują się podobnie, nastąpiło odbicie od minimów związane z realizacją zysków, jednak o bardzo ograniczonym zasięgu co świadczy o tym, że większe osłabienie regionu nastąpi z wyższych poziomów.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Podczas wczorajszej sesji dolar odrobił większość strat wobec euro poniesionych we wtorek . Wyniki wyborów uzupełniających w USA, które doprowadziły do wzrostu notowań eurodolara, stały się pretekstem do zakupów amerykańskiej waluty. Według wstępnych wyników partia Demokratyczna zdobyła dodatkowo 24 mandaty w Izbie Reprezentantów i przejęła kontrolę po raz pierwszy od 12 lat. Głosy w wyborach do Senatu są ciągle liczone i według stanu na chwilę bieżącą Demokratom brakuje jeszcze jednego mandatu, aby zdobyć większość także w tej izbie. Poprawiający się sentyment do amerykańskiej waluty popsuły informacje o rekordowej nadwyżce handlowej Chin, która w październiku wyniosła aż 23,8 mld. dolarów. Znów spadło tempo importu, a eksport wzrósł o 30 proc r/r. Dane z Chin spowodowały obawy o dzisiejszy odczyt bilansu handlowego USA. Analitycy spodziewają się znacznego spadku deficytu w październik do około 66 mld. dolarów wobec 69,9 mld. miesiąc wcześniej, jednak biorąc pod uwagę bieżący sentyment do dolara, tylko odczyt na poziomie 65 mld. może zatrzymać deprecjację dolara powyżej 1,2830.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama