Popyt nie daje za wygraną. Właśnie mieliśmy strzał na KGH. PKN już jest na

poziomie z początku sesji i prawie na wczorajszym zamknięciu. Kontrakty nie

czekają na wynik tej potyczki i już doszły do poziomu wczorajszej końcówki.

Nadal obawiam się, że to tylko mniej ważny wzrost, a nie powrót do zwyżki z

wczoraj. Z 75-76. KJ