Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajsza sesja na rynku amerykańskiej waluty przebiegała pod znakiem nieznacznego, korekcyjnego umocnienia dolara, co dawno już nie było tutaj widoczne. Na krótkoterminowe, techniczne wyprzedanie dolara nałożyły się jeszcze lepsze od prognoz dane makroekonomiczne. Szacowano bowiem, że drugie przybliżenie PKB za III kwartał wyniesie 1,8%, podczas gdy faktycznie było to 2,2%. Pozostałe dane były z grubsza zbliżone do założeń.

Publikacja: 30.11.2006 05:52

Najważniejszą, wczorajszą publikacją była wieczorna, Beżowa Księga, czyli raport na temat stanu amerykańskiej gospodarki. Problem jednak w tym, że nie dowiedzieliśmy się z niego niczego nowego, co sprawiło, że dolar niemalże nie drgnął podczas jego prezentacji. Z dzisiejszych danych inwestorzy zwrócą uwagę na cotygodniowe dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (prog. 312k), przychody i wydatki Amerykanów (prog. odpowiednio 0,5% oraz 0,1%) oraz Chicago PMI (prog. 54,5pkt).

EUR/USD

Na eurodolarze wczorajszy dzień stał pod znakiem nieznacznej korekty poprzedniej fali wzrostowej. Nie udało się jednak podaży sprowadzić kursu poniżej najbliższego wsparcia, czyli okolic 1,31, a tym samym można zakładać, że posiadacze długich pozycji cały czas utrzymują przewagę. Dopiero spadek pod 1,31 miałby prawo poważniej zaniepokoić stronę popytową, bowiem zostałaby wówczas otwarta droga do okolic 1,3020.

USD/JPY

Stosunkowo spokojnie przebiegały wczorajsze notowania na dolarjenie. W zasadzie obecnie wahania odbywają się w zakresie 115,40 - 116,50. Można obecnie założyć, że trwalsze wybicie poza ten zakres przełoży się na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen. Póki co, wciąż większe szanse przypisywałbym posiadaczom krótkich pozycji w amerykańskiej walucie.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Wczorajszy dzień stał pod znakiem zatrzymania presji wzrostowej na parze eurojena. Może to obecnie wynikać m.in. ze zrealizowania minimalnego zasięgu zwyżki, wynikającego z wysokości formacji rozszerzającego się trójkąta, który sugerował wzrost w kierunku 153,20. Nie zmienia to jednak faktu, że trend na tej parze w dalszym ciągu należałoby uznawać za wzrostowy i strona popytowa ma cały czas więcej do powiedzenia. Pierwszym sygnałem możliwego wyczerpywania się potencjału popytu w krótkim terminie byłoby zejście pod okolice 151,65, czyli zeszłotygodniowego, lokalnego wierzchołka.

GBP/USD

Mniej więcej w podobnej sytuacji znajduje się para funta względem amerykańskiej waluty. Tutaj także wzrost kursu na wczorajszej sesji się zatrzymał i mieliśmy nawet do czynienia z lekkim umocnieniem dolara. Nie zmienia to jednak sytuacji, że jeszcze za wcześnie, aby mówić o zmianie krótkoterminowego trendu na tej parze. Tutaj zdecydowanie bardziej poważnym ostrzeżeniem dla posiadaczy długich pozycji byłoby zejście pod zakres wsparcia w rejonie 1,9328 - 1,9414, czyli zakresu poniedziałkowej zmienności (korekty). Póki poziom ten się utrzymuje, wciąż więcej argumentów mają posiadacze krótkich pozycji w amerykańskiej walucie.

USD/CHF

Nieco większe zakusy do wyznaczenia korekty ostatniej fali deprecjacji dolara pojawiły się na parze amerykańskiej waluty względem franka szwajcarskiego. Za najbliższy opór uznać tu należałoby poziom 1,21, natomiast wyżej podaży spodziewałbym się także przy cenie ok. 1,2180 - 1,22. Należałoby zakładać, że wyjście ponad ten zakres generowałoby kolejne, pozytywne dla dolara sygnały. Im niżej aktualny impuls korekcyjny by się zakończył, tym większe szanse będzie miała podaż na wyznaczenie kolejnej fali spadkowej (osłabienia amerykańskiej waluty).

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama