Warto zacytować L. Balcerowicza, który powiedział, że jest niemożliwe, aby nasza gospodarka zdołała utrzymywać tak wysokie tempo wzrostu przez dłuższy czas, wkrótce wzrost powinien zwolnić do około 5% rocznie. Złoty przez większość dnia umacniał się, o 15:00 jego główne kursy były na następujących poziomach: EURPLN - 3,8120, USDPLN - 2,8890. Jutro nie ma już żadnych danych z Polski.
Eurodolar kilkukrotnie w ciągu dnia testował poziom 1,32, ale za każdym razem kurs wracał na niższe poziomy. Na trwałe przełamanie zanosiło się tuż po danych o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (o około 40 tysięcy więcej niż oczekiwania rynku), ale w związku z możliwością wystąpienia efektu kalendarzowego związanego ze Świętem Dziękczynienia również to wybicie okazało się nieskuteczne. Po publikacji wskaźnika Namp Chicago, który okazał się dla dolara negatywny, poziom 1,32 został ostatecznie złamany.
Jutro w kalendarzu indeksy PMI w Europie oraz stopa bezrobocia w strefie euro (wszystkie dane przed 11:00), później o 15:30 wystąpienie Bena Bernanke, które zawsze są dla rynku "czynnikiem wysokiego ryzyka" - mogą paść komentarze dotyczące kondycji dolara i ewentualne sugestie co do rozwoju sytuacji. Słowa szefa Fed na pewno nie zostaną zbagatelizowane przez rynek.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych