Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 06.12.2006 08:00

Na wczorajszej sesji w USA... właśnie, czy to kogoś dziś obchodzi? Czy nie

jedynym ważnym pytaniem dotyczącym sytuacji w Stanach jest to, czy nie było

tam mocniejszych spadków, które mogłyby zburzyć dobre nastroje na naszym

rynku? Nie, nie było poważnych spadków, a indeksy nawet nieco wzrosły. Skoro

tak, to wpływ rynku amerykańskiego mamy już omówiony. W tej chwili jesteśmy

Reklama
Reklama

w takiej fazie ruchu, że tylko poważny spadek cen na rynkach światowych

mógłby zmienić bieg rzeczy. W pozostałych wypadkach pozostaniemy skupieni na

sobie, bo w końcu tu się robi pieniądze i one zależą od cen w Warszawie.

Wczoraj doszło do wydarzenia - indeks WIG20 pokonał poziom szczytu z maja

br. Popyt długo się zmagał z tą barierą, ale w końcu się udało. W tej chwili

nie ma właściwie żadnych poważnych barier dla wzrostu. Oczywiście każdy

Reklama
Reklama

szuka jakiś potencjalnych poziomów zatrzymania tego ruchu, ale jest to

bardziej zgadywanie, niż faktyczna analiza. Jeśli już ktoś chce się w to

bawić, to właśnie zdrowym podejściem jest przyjęcie, że jest to zabawa lub

co najwyżej ciekawostka. Poważne szukanie potencjalnego poziomu szczytu, gdy

indeks wychodzi na dziewicze obszary mija się w celem. Rynek i tak sam nam

pokaże, kiedy będzie trzeba zmienić pozycję. Szukanie okazji do zajęcia

Reklama
Reklama

krótkiej pozycji, gdy pojawiły się rekordowe wartości jest wielce ryzykowne.

Oczywiście, istnieje możliwość, że rynek cofnie się po zaliczeniu maksa, ale

nie chodzi o to by w ciemno zakładać, że tak się stanie kierując się tylko

nadzieją, ale zareagować, gdy już się to stanie.

Potencjalne poziomy, do których ceny mogą dojść? Wielkość spadku z końca

Reklama
Reklama

wiosny oraz spadku z sierpnia sugerują, że zwyżka może pociągnąć rynek nawet

do poziomu 3900 pkt zasieg.gif Pamiętamy jednak, że ten przez sporą część

czasu poruszał się w konsolidacjach. Zatem można oczekiwać, że wyjście w

górę będzie tam duże jak ten konsolidacje. Problem w tym, że nie bardzo

wiadomo, która jest ważniejsza Kontrakty.gif Ta mniejsza z ostatnich dwóch

Reklama
Reklama

miesięcy daje możliwość wzrostu do okolic 3600 pkt. Większa potencjalny

poziom zatrzymania zwyżki plasuje na wysokości 3800 pkt. Kto zgadnie, gdzie

się zatrzyma rynek? Dodajmy do tego różne linie trendu i mamy w sumie szereg

możliwych scenariuszy. Który jest właściwy? Zapewne kiedyś się dowiemy, ale

stawianie w tej chwili w ciemno na któryś z nich mija się z celem. Pozostaje

Reklama
Reklama

więc skupić się na wsparciach. Te najważniejsze w tym momencie są dość

oddalone od aktualnych poziomów, a więc należy oczekiwać, że wkrótce pojawią

się nowe. W tej chwili pierwszą oznaką słabości byłoby ponowne zejście pod

poziom niedawnego rekordu. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama