Spadek został jeszcze nieco pogłębiony w pierwszych minutach, kiedy jednak WIG20 znalazł się przy czwartkowym minimum, zniżka została wyhamowana. Kolejne cztery godziny notowań były mało intrygujące - rynek pozostawał w konsolidacji, przy niskiej aktywności. O 14:30, po lepszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy, indeksy nieco wyraźniej ruszyły w górę. Ruch ten był dosyć dynamiczny, ale wywołany głównie kupnem koszyków akcji spółek wchodzących w WIG20 (na kontraktach terminowych utrzymywała się wysoka baza). Zwyżka ta okazała się nietrwała - indeks szybko powrócił w rejon wcześniejszej konsolidacji. W samej końcówce, dzięki poprawie na rynku amerykańskim, rynek znowu nieco ruszył do góry, dzięki czemu sesja zakończyła się tylko niewielkimi spadkami, które dodatkowo były bardziej efektem wstrzymania popytu niż przewagi podaży. Handel przez całą sesję był bardzo mało aktywny - obroty najniższe od trzech tygodni. Z dużych spółek słabo zachowywały się przede wszystkim KGHM i PKN, nie najlepiej również TPSA. Relatywnie mocny był sektor bankowy, kolejny raz bardzo dobrze zachowywało się PKO BP, wyznaczające kolejne historyczne maksimum cenowe.

Na wykresie WIG20 utworzyła się niewielka biała świeca z dolnym cieniem, na nieco niższym od poprzedniej poziomie cenowym. Spadek indeksu w trakcie sesji został wyhamowany na poziomie środowego minimum. Zachowanie rynku można uznać za bardzo mocne - jak na razie korekta po dynamicznej zwyżce z pierwszych grudniowych sesji jest niewielka. Układ średnich kroczących nie zmienił się - ich przebieg jest dość optymistyczny. Średnioterminowe wskaźniki techniczne zanegowały negatywne dywergencje sprzed trzech tygodni, obecnie zachowują się lekko pozytywnie. Z drugiej jednak strony szybkie indykatory pokazują duże wykupienie rynku, co raczej przemawia przeciwko wyraźniejszej poprawie notowań na najbliższych sesjach. Obecnie pierwszym oporem dla WIG20 jest czwartkowe maksimum na 3423 pkt, wsparcia znajdują się zaś w strefie: 3348 - 3361 pkt.