Szacowano, że deficyt wyniesie ok. 300mln EUR, podczas gdy faktycznie wyniósł 482mln EUR. Także bez większego echa wydaje się przechodzić kandydatura Jana Sulmickiego na nowego prezesa NBP. Z jednej strony zmniejszyła się niepewność, co do obsady tego stanowiska, ale z drugiej rynek nie wie za dużo o tym kandydacie, zatem inwestorzy jak na razie nie reagują. Można zakładać, że jego pierwsze wypowiedzi i przedstawienie poglądów dotyczących polityki monetarnej wniesie nieco więcej impulsów dla krajowej waluty. Jeśli chodzi o dzisiejsze dane makroekonomiczne, to na godzinę 14:00 zaplanowano publikację danych na temat wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI), który szacuje się na poziomie 1,5% za listopad. Można zakładać, że te dane będą miały nieco większy wpływ na rynek (są bezpośrednio brane pod uwagę przez RPP przy decyzjach w sprawie kształtowania stóp procentowych), oczywiście przy założeniu, że będą nieco wyraźniej odbiegały od oczekiwań.
USD/PLN
Niewiele działo się wczoraj na parze dolara względem krajowej waluty. Za sprawą lekkiego, wzrostowego odreagowania z przełomu tygodnia pojawił się tutaj opór na poziomie 2,90, którego przekroczenie otwierałoby drogę do pogłębienia korekty niedawnej fali aprecjacji złotego. Od dołu jako wsparcie działa z kolei poziom zeszłotygodniowych dołków wyznaczonych przy cenie 2,85. O dalszym kierunku zmian cen na tej parze winno więc zadecydować wybicie poza zakres 2,85 - 2,90.
EUR/PLN
Złoty nieznacznie umocnił się wczoraj również względem euro, jednakże tutaj ma to już swoje krótkoterminowe konsekwencje techniczne, bowiem za sprawą spadku kursu pod 3,80 przełamana została już miesięczna linia trendu wzrostowego. Jej przełamanie powoduje więc, że pojawia się już wstępny sygnał wyznaczenia kolejnej fali aprecjacji złotego. Pierwszym, najbliższym sygnałem poprawy byłby powrót nad okolice 3,80, natomiast o zdecydowanie mocniejszych sygnałach będzie można mówić dopiero po wyjściu powyżej zakresu ok. 3,84 - 3,85. Jak na razie to posiadacze złotego zaczynają w krótkim terminie ponownie zyskiwać przewagę po miesiącu konsolidacji.