Na notowania nie miały większego wpływu dane na temat CPI w listopadzie, która ostatecznie okazała się nieznacznie niższa od szacunków (1,4% vs 1,5%). Na dzisiaj również przewidziano publikacje danych makroekonomicznych, a będą to zmiany przeciętnego wynagrodzenia w listopadzie (prog. 4%) oraz zatrudnienia (prog. 3,6%). W przypadku parkietu giełdowego inwestorzy z pewnością będą się skupiali na zamieszaniu, jakie ma szansę pojawić się za sprawą dnia rozliczenia grudniowej serii kontraktów terminowych, co może doprowadzić do nieco większych, bardziej gwałtownych zmian cen.
USD/PLN
Na dolarze względem krajowej waluty niewiele się wczoraj działo. Cały czas widoczna jest presja umocnienia złotego. W tej chwili sytuacja techniczna nie ulega żadnej zmianie, czyli za kluczowe w krótkim terminie wsparcie należy uznać rejon 2,85, czyli zeszłotygodniowe minima (również dołki całej, ostatniej fali spadkowej), natomiast oporem są maksima niewielkiej korekty, jaka pojawiła się na przełomie tygodnia, które zostały ustanowione w rejonie 2,90. Można więc tym samym zakładać, że wybicie poza zakres 2,85 - 2,90 winno wyznaczyć dalszy kierunek na tej parze. Z racji panującego trendu kierunkiem domyślnym cały czas pozostaje spadkowy (aprecjacji złotego).
EUR/PLN
Ciekawa sytuacja pojawiła się również na parze eurozłotego. Za sprawą wcześniejszego przełamania miesięcznej linii trendu wzrostowego pojawił się tu kolejny sygnał umocnienia krajowej waluty. Wczorajszy spadek zdaje się być zatem już jedynie rezultatem wcześniejszego przełamania poziomu 3,80. Podaży udało się nawet zepchnąć kurs poniżej dotychczasowych dołków, zlokalizowanych przy cenie 3,7870. Można więc obecnie zakładać, że ponad miesięczna korekta uległa właśnie zakończeniu, a rynek zmierza do wyznaczenia kolejnej fali spadkowej. W ramach najbliższego oporu zwróciłbym uwagę na okolice 3,80, czyli przełamane wsparcia, natomiast nieco wyżej poziomem o dużo większym znaczeniu jest zakres 3,84 - 3,85. Jak na razie posiadacze złotego wciąż więc utrzymują przewagę i nie widać obecnie sygnałów, które miałyby szansę to zmienić.