Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 15.12.2006 08:03

Wczoraj z rana GPW dostała prezent od wybranych rynków wschodzących i

niezbyt dobrze go wykorzystała. Inwestorów do połowy sesji paraliżowało

oczekiwanie na polską inflację. Dzisiaj Mikołaj przynosi kolejne prezenty i

dobre nastroje kreować będzie rynek amerykański, gdzie Dow Jones wzrósł

prawie 100 pkt. Niby niewiele, bo to zaledwie +0,8%, ale gdy przypomnimy że

Reklama
Reklama

indeks jest już na nowych szczytach hossy, to takie poprawienie rekordu jest

bardzo wyraźnym sygnałem przewagi popytu na wczorajszej sesji.

Wczorajsze zachowanie w USA to dla mnie modelowy przykład tego, że jesteśmy

w środku najlepszego okresu dla rynków akcji. Wszystkie bycze argumenty

wymieniane w serwisach mogłyby jednocześnie dać impuls do przeceny. Obok

świetnych wyników/zapowiedzi spółek (Bear Sterns, Honeywell) były i

Reklama
Reklama

rozczarowania (United Technologies). Sygnały o słabnącej presji inflacyjnej

(opublikowany przez pomyłkę dzień wcześniej NY empire state index pokazał

spadek subindeksu cenowego do poziomu najniższego od roku) mógłby zostać

przykryty przez wzrost cen ropy, czy gazu ziemnego. Ropa po decyzjach OPEC

wzrosła do 62,7 USD, a jedyna reakcja inwestorów to podniesienie kursów w

spółek z sektora naftowego (naszym spółkom też to pomoże). Ogólnie, wszystko

Reklama
Reklama

było interpretowane na korzyść byków.

Wracając jeszcze na chwilę do NY empire state index, to mieliśmy spadek do

23,1 wobec 26,7 w październiku, co mogłoby sugerować pogorszenie koniunktury

w sektorze przemysłowym, ale wszyscy już to zdyskontowali, a skoro analitycy

oczekiwali odczytu na poziomie 18,0 to dane oczywiście jak najbardziej

Reklama
Reklama

pozytywne. Dzisiaj w USA mamy CPI o 14:30, wielkość napływu kapitału do USA

o 15:00, oraz o 15:15 produkcję przemysłową. Największą wagę inwestorzy w

USA i na całym świecie przykładać będą do raportu o inflacji.

GPW dostaje dziś kolejną szansę, by powalczyć o szczyty hossy. Jeśli w takim

otoczeniu będziemy oglądać kolejną słabą sesję (jak wczoraj - na samo

Reklama
Reklama

zamknięcie nie patrzę), to u inwestorów może pojawić się zwątpienie, że

indeksy zawędrowały zbyt wysoko i przy jakiejkolwiek słabości zachodnich

parkietów w przyszłym tygodniu czekać nas będzie korekta. To jednak

scenariusz, o którym można pisać dopiero po ewentualnym dzisiejszym

rozczarowaniu. Rynkowe otoczenie na razie każe prognozować poprawienie

Reklama
Reklama

ostatnich szczytów hossy, niezależnie od poglądów na rynek w dłuższym

terminie. W kwestii wyboru nowego prezesa NBP nie ma się co rozpisywać, choć

lekka niepewność co do kolejnego kandydata nie służy rynkom finansowym.

Dzisiaj to będzie raczej bez znaczenia. Jak ciekawostkę mogę tylko dorzucić,

że polityczni znawcy donoszą, że nie chodziło bynajmniej o kwestie rodzinne

(a wątek nie pasujący do tego miejsca zapewne rozwiną gazety). MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama